Firmy budowlane coraz mocniej odczuwają presję kosztową i problemy z płynnością finansową. Na koniec sierpnia 2026 r. ich przeterminowane zobowiązania wobec kontrahentów i banków osiągnęły 6,22 mld zł – wynika z danych BIG InfoMonitor i BIK. To o ponad 409 mln zł więcej niż rok wcześniej. Problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań ma już ponad 51,5 tys. przedsiębiorstw z sektora.
Budownictwo, mimo poprawy produkcji budowlano-montażowej w sierpniu, mierzy się z narastającymi trudnościami finansowymi. Rosnące koszty realizacji inwestycji, presja na marże oraz opóźnienia w rozliczeniach sprawiają, że coraz więcej przedsiębiorstw ma problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań. Branża zajmuje trzecie miejsce pod względem liczby upadłości w Polsce, a jednocześnie przoduje pod względem liczby restrukturyzacji.
Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz informacji o opóźnionych zobowiązaniach kredytowych zgromadzonych w bazie BIK wynika, że na koniec sierpnia 2026 r. łączne zaległości przedsiębiorstw budowlanych wyniosły 6,22 mld zł. Rok wcześniej było to 5,81 mld zł. Oznacza to wzrost o ponad 409 mln zł, czyli około 7 proc. w skali roku.
W przeliczeniu na ostatnie 12 miesięcy zadłużenie zwiększało się średnio o około 34 mln zł miesięcznie. Pogorszenie widać również w liczbie przedsiębiorstw, które nie regulują zobowiązań na czas. W ciągu roku przybyło 1093 takich podmiotów, a ich łączna liczba przekroczyła 51,5 tys.
Odsetek firm budowlanych mających problemy z terminową obsługą zobowiązań wzrósł z 4,61 proc. do 4,71 proc. To pierwsze pogorszenie tego wskaźnika od 2021 r., kiedy wynosił on 5,4 proc. Choć sytuacja pozostaje lepsza niż na początku dekady, dotychczasowy trend poprawy został przerwany.
Ryzyko utraty płynności finansowej jest szczególnie widoczne w segmencie inwestycji infrastrukturalnych. Najwyższy odsetek przedsiębiorstw z zaległościami odnotowano wśród firm zajmujących się budową dróg szynowych i kolei podziemnej. Problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań miało 11,44 proc. podmiotów z tej grupy.
Trudna sytuacja dotyczy również wykonawców dróg i autostrad, wśród których udział firm z zaległościami wyniósł 7,75 proc. Oba segmenty są silnie powiązane z dużymi inwestycjami infrastrukturalnymi, gdzie terminowość płatności za kolejne etapy prac ma kluczowe znaczenie dla zachowania płynności finansowej.
W ujęciu wartościowym duży wzrost zaległości zanotowały przedsiębiorstwa realizujące projekty związane ze wznoszeniem budynków. Ich przeterminowane zobowiązania zwiększyły się o 132,6 mln zł, czyli 11,2 proc. rok do roku, osiągając 1,32 mld zł.
Jeszcze szybsze tempo wzrostu zadłużenia wystąpiło wśród firm przygotowujących teren pod budowę. Wartość ich zaległości wzrosła o 49,6 proc., czyli 31,8 mln zł, do blisko 96 mln zł. Z kolei przedsiębiorstwa budujące drogi i autostrady miały na koniec sierpnia 409,2 mln zł przeterminowanych zobowiązań – o prawie 52 mln zł więcej niż rok wcześniej.
Jak wskazuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor, coraz większym wyzwaniem stają się długie łańcuchy podwykonawcze, rosnące koszty wynagrodzeń i materiałów oraz presja na obniżanie cen w przetargach. Dodatkowym problemem są opóźnienia w rozliczaniu kolejnych etapów inwestycji. W efekcie przedsiębiorstwa realizujące duże projekty infrastrukturalne również są narażone na zatory płatnicze.
Na tle pozostałych segmentów budownictwa nieco lepiej wypadają przedsiębiorstwa zajmujące się robotami wykończeniowymi. To jedyna duża grupa w sektorze, w której udział firm z zaległościami nieznacznie się zmniejszył – z 3,76 proc. do 3,72 proc.
Liczba przedsiębiorstw mających problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań spadła o 152, do 13 766 podmiotów. Nie oznacza to jednak, że segment jest wolny od ryzyka finansowego. Łączna wartość jego przeterminowanych zobowiązań wyniosła 525 mln zł.
Dla porównania, w całej grupie firm wykonujących specjalistyczne roboty budowlane zaległości przekraczały 2,13 mld zł i dotyczyły 32 281 przedsiębiorstw.
Relatywnie lepsza sytuacja firm wykończeniowych może wynikać z częstszych bezpośrednich rozliczeń z klientami końcowymi i szybszego obiegu gotówki. Mimo to również ten segment pozostaje podatny na problemy z płynnością.
Sytuacja budownictwa jest niejednoznaczna. Z jednej strony produkcja budowlano-montażowa wzrosła w sierpniu 2026 r. o 6,7 proc. rok do roku, po spadku o 2,3 proc. w lipcu. Z drugiej strony ceny robót budowlanych zwiększyły się w sierpniu o 6,2 proc. rok do roku. Był to najszybszy wzrost od maja 2024 r.
Wyższe koszty realizacji inwestycji nie zawsze można w pełni przenieść na klientów. W przypadku kontraktów zawieranych z wyprzedzeniem wzrost cen materiałów i wynagrodzeń może dodatkowo ograniczać rentowność. Jeżeli jednocześnie inwestorzy opóźniają płatności, wykonawcy muszą finansować bieżące wydatki z własnych środków lub korzystać z zewnętrznego finansowania.
Z badania Skaner MŚP za trzeci kwartał 2026 r., realizowanego przez Instytut Keralla Research dla BIG InfoMonitor i BIK, wynika, że przedsiębiorstwa budowlane szczególnie mocno odczuwają skutki opóźnień w płatnościach. Choć rzadziej niż firmy z innych branż deklarują, że ich klienci płacą po terminie, to w przypadku wystąpienia takich sytuacji częściej odczuwają ich negatywny wpływ na kondycję finansową. Jednocześnie same częściej opóźniają płatności wobec swoich kontrahentów z powodu problemów z płynnością.
W praktyce oznacza to, że brak zapłaty na jednym etapie realizacji inwestycji może przenosić się na kolejnych wykonawców i podwykonawców, zwiększając skalę zatorów płatniczych w całym sektorze.
Niepokojące dane dotyczą również niewypłacalności przedsiębiorstw. W pierwszej połowie 2026 r. budownictwo zajęło trzecie miejsce w Polsce pod względem liczby upadłości, a jednocześnie odnotowało najwięcej restrukturyzacji spośród wszystkich branż.
Większa liczba restrukturyzacji nie musi jednak oznaczać wyłącznie pogłębiania się kryzysu. Jak zauważa dr hab. Waldemar Rogowski z BIG InfoMonitor, wzrost liczby postępowań restrukturyzacyjnych przewyższający dynamikę upadłości może świadczyć o tym, że przedsiębiorcy częściej podejmują działania naprawcze już na wczesnym etapie problemów finansowych.
Szybsza reakcja może zwiększyć szanse na odzyskanie stabilności, utrzymanie działalności i uniknięcie likwidacji przedsiębiorstwa.
Rosnące zaległości pokazują, że dla firm budowlanych kluczowe staje się nie tylko zdobywanie kolejnych kontraktów, lecz także kontrolowanie kosztów, ocena wiarygodności kontrahentów i skuteczne zarządzanie przepływami pieniężnymi. Przy utrzymującej się presji kosztowej nawet przedsiębiorstwa z dużym portfelem zamówień mogą mieć trudności z terminowym regulowaniem własnych zobowiązań, jeśli należności od klientów wpływają z opóźnieniem.
Źródło: https://www.big.pl/
Zaktualizowano:
Dodano: