Długi jednoosobowych działalności gospodarczych znów w górę

Opublikowano: 2026-06-16 12:45 Dagmara Konik 9 min. czytania

Długi jednoosobowych działalności gospodarczych znów w górę

Długi jednoosobowych działalności gospodarczych znów w górę

Jednoosobowe działalności gospodarcze są fundamentem polskiej gospodarki. To właśnie one świadczą specjalistyczne usługi, realizują zlecenia dla większych przedsiębiorstw i tworzą miejsca pracy dla milionów osób. Jednak za statystykami sukcesu kryje się coraz poważniejszy problem – rosnące zadłużenie i trudności z utrzymaniem płynności finansowej.

Według danych Krajowego Rejestru Długów (KRD) łączne zaległości jednoosobowych działalności gospodarczych wynoszą już 5,55 mld zł. To o 40 mln zł więcej niż rok wcześniej. Co więcej, choć liczba zadłużonych przedsiębiorców spadła, wartość ich zobowiązań nadal rośnie.

Mikrofirmy napędzają gospodarkę

Z „Raportu o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce 2026” wynika, że mikroprzedsiębiorstwa odpowiadają za 28,5 proc. polskiego PKB. W 2024 roku działało ich niemal 2,4 mln, z czego aż 1,8 mln stanowiły jednoosobowe działalności gospodarcze.

To właśnie najmniejsze firmy są często najbardziej elastyczne i szybko reagują na potrzeby rynku. W mikroprzedsiębiorstwach pracuje około 4,5 mln osób, a przeciętna firma osiągnęła w 2024 roku wynik finansowy brutto na poziomie 162,6 tys. zł.

Mimo tego pozytywnego obrazu wiele JDG-ów funkcjonuje na granicy finansowej stabilności. W przypadku jednoosobowych działalności granica między budżetem firmy a prywatnymi finansami właściciela jest wyjątkowo cienka. Każde opóźnienie płatności czy wzrost kosztów działalności może szybko przełożyć się na problemy całego gospodarstwa domowego.

Handel, transport i budownictwo najbardziej zadłużone

Największe zadłużenie notują firmy działające w handlu, transporcie oraz budownictwie. Łączna wartość zaległości wynosi odpowiednio:

  • handel – 1,43 mld zł,
  • transport – 918,4 mln zł,
  • budownictwo – 849,1 mln zł.

To branże szczególnie narażone na wysokie koszty operacyjne, sezonowość oraz opóźnienia w płatnościach. W wielu przypadkach przedsiębiorcy muszą finansować bieżącą działalność z własnych środków, zanim otrzymają zapłatę za wykonane usługi lub dostarczone towary.

Jednocześnie liczba nowych działalności gospodarczych pozostaje stabilna. W 2025 roku do CEIDG wpłynęło 288,8 tys. wniosków o rejestrację JDG. Coraz częściej przedsiębiorcy elastycznie zarządzają swoją działalnością, zawieszając ją lub wznawiając w zależności od sytuacji rynkowej.

Mazowsze liderem zadłużenia, rekordzista ze Śląska

Największe zaległości mają przedsiębiorcy z województwa mazowieckiego, których długi sięgają już 987,3 mln zł. Kolejne miejsca zajmują:

  • województwo śląskie – 687,5 mln zł,
  • województwo wielkopolskie – 600,8 mln zł.

Na drugim biegunie znajdują się przedsiębiorcy z województw opolskiego, podlaskiego i świętokrzyskiego, gdzie poziom zadłużenia jest najniższy.

Najbardziej zadłużony przedsiębiorca w Polsce prowadzi działalność związaną z instalacjami elektrycznymi na Śląsku. Jego zobowiązania sięgają aż 10,5 mln zł.

Dług rośnie mimo spadku liczby dłużników

Paradoksalnie liczba zadłużonych jednoosobowych działalności spadła w ciągu roku o 7,3 tys. firm i wynosi obecnie 155,4 tys. przedsiębiorców. Jednocześnie wartość ich zadłużenia wzrosła.

Średni dług przypadający na jednego przedsiębiorcę wynosi obecnie 35,7 tys. zł i jest wyższy o 1,8 tys. zł niż rok wcześniej.

To sygnał, że problemy koncentrują się coraz częściej w grupie firm, które już wcześniej miały trudności finansowe. Zamiast wychodzić z zadłużenia, część przedsiębiorców wpada w spiralę zobowiązań.

Nierzetelni kontrahenci pogłębiają problemy

Jednym z głównych powodów problemów z płynnością są opóźnione płatności od klientów. Według danych KRD kontrahenci są winni jednoosobowym działalnościom gospodarczym aż 693,4 mln zł.

Największe zaległości wobec JDG-ów mają:

  • firmy budowlane – 185,9 mln zł,
  • firmy handlowe – 96,4 mln zł,
  • przedsiębiorstwa przemysłowe – 93 mln zł.

Ponad połowę nierzetelnych dłużników stanowią spółki, które często narzucają mniejszym partnerom długie terminy płatności. Dla mikrofirm oznacza to konieczność finansowania działalności z własnych środków przez wiele tygodni, a czasem nawet miesięcy.

Badania pokazują również, że co piąte przedsiębiorstwo opóźnia płatności swoim kontrahentom dlatego, że samo nie otrzymało pieniędzy od klientów. W ten sposób powstaje efekt domina, który może doprowadzić do utraty płynności finansowej w całym łańcuchu dostaw.

Coraz większe znaczenie faktoringu

W odpowiedzi na problemy z płynnością mikroprzedsiębiorcy coraz częściej sięgają po zewnętrzne źródła finansowania. W ciągu roku wartość finansowania udzielanego najmniejszym firmom wzrosła o jedną trzecią i osiągnęła 219,8 mln zł.

Największą popularnością cieszy się faktoring, który odpowiada za ponad 195 mln zł finansowania. Rozwiązanie to pozwala przedsiębiorcy otrzymać pieniądze za wystawioną fakturę jeszcze przed terminem jej płatności.

Dzięki temu właściciel firmy może terminowo regulować własne zobowiązania, finansować bieżące zakupy i wykorzystywać nowe możliwości biznesowe bez oczekiwania na przelew od kontrahenta.

Ryzyko współpracy rośnie

Analiza wiarygodności płatniczej przeprowadzona przez KRD pokazuje, że kondycja finansowa jednoosobowych działalności gospodarczych stopniowo się pogarsza. Nadal ponad 90 proc. firm znajduje się w bezpiecznych kategoriach ryzyka, jednak ich udział spadł w ciągu roku z 93,2 proc. do 90,7 proc.

Jednocześnie rośnie liczba przedsiębiorstw kwalifikowanych do grup podwyższonego ryzyka. Oznacza to, że przedsiębiorcy powinni jeszcze dokładniej weryfikować swoich kontrahentów i monitorować ich sytuację finansową.

Jak chronić firmę przed utratą płynności?

W obecnych warunkach rynkowych kluczowe znaczenie ma aktywne zarządzanie należnościami. Przedsiębiorcy powinni:

  • regularnie sprawdzać wiarygodność kontrahentów,
  • monitorować terminy płatności,
  • szybko reagować na opóźnienia,
  • korzystać z narzędzi takich jak faktoring czy monitoring należności,
  • rozważać windykację już przy pierwszych sygnałach problemów.

Dla wielu jednoosobowych działalności nawet jedna niezapłacona faktura może decydować o dalszym funkcjonowaniu firmy.

Podsumowanie

Jednoosobowe działalności gospodarcze pozostają jednym z najważniejszych filarów polskiej gospodarki, ale jednocześnie coraz mocniej odczuwają skutki zatorów płatniczych i rosnących kosztów prowadzenia biznesu. Zadłużenie JDG-ów przekroczyło już 5,5 mld zł, a niemal 700 mln zł pozostaje zamrożone w niezapłaconych fakturach.

W takich warunkach płynność finansowa staje się najcenniejszym zasobem przedsiębiorcy. Ci, którzy aktywnie zarządzają należnościami i odpowiednio wcześnie reagują na problemy płatnicze kontrahentów, mają zdecydowanie większe szanse na stabilny rozwój i uniknięcie finansowych kłopotów.

 

Źródło: https://krd.pl/

Dodano: 16.06.2026

Czy ten artykuł był pomocny?


Ocena / gł.
Top