Na Mazowszu największe problemy ze spłatą zobowiązań mają przedsiębiorstwa z sektora handlu oraz budownictwa.
Choć region ten pozostaje gospodarczym centrum Polski, zmaga się z poważnymi zatorami płatniczymi. Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy BIK wynika, że niemal 63 tys. firm z Mazowsza ma do spłaty łącznie 12,2 mld zł wobec kontrahentów i instytucji finansowych. Przeciętne zadłużenie jednej firmy przekracza 193 tys. zł.
Największy udział w zaległościach ma branża handlowa, odpowiadająca za ponad 15 proc. długu w regionie. Trudna sytuacja dotyczy również sektora budowlanego oraz firm związanych z obsługą rynku nieruchomości, które zajmują kolejne miejsca pod względem wartości niespłaconych zobowiązań. Z kolei najwyższy odsetek nierzetelnych płatników odnotowano w sektorach TSL i HoReCa.
Skala problemu pokazuje, że trudności z utrzymaniem płynności finansowej są dziś powszechne, a nie incydentalne. Łączna kwota zadłużenia, rozłożona na dziesiątki tysięcy firm, oznacza, że wiele z nich działa pod dużą presją finansową. Średni poziom zaległości sugeruje, że nie chodzi o drobne opóźnienia, lecz o poważne obciążenia wpływające na bieżącą działalność i możliwości inwestycyjne.
Szczególnie niepokojąca jest sytuacja w handlu – co piąty zadłużony przedsiębiorca w regionie działa właśnie w tej branży. Firmy handlowe funkcjonują zwykle na niskich marżach i są silnie uzależnione od terminowych płatności. Przy rosnących kosztach i słabszym popycie często finansują działalność kosztem dostawców i kredytu kupieckiego, co sprzyja narastaniu zadłużenia.
Budownictwo i rynek nieruchomości również należą do sektorów o wysokim poziomie zaległości – odpowiednio 1,7 mld zł i 1,5 mld zł. W przypadku nieruchomości średnie zadłużenie na firmę przekracza nawet 1 mln zł, co stanowi rekord na tle innych branż. Wynika to m.in. z kapitałochłonności, długich cykli inwestycyjnych i opóźnień w rozliczeniach.
Najwyższy udział niesolidnych dłużników występuje natomiast w sektorach TSL i HoReCa. To branże szczególnie wrażliwe na zmiany koniunktury, w których dominują mniejsze firmy o ograniczonych zasobach finansowych. Wzrost kosztów działalności szybko przekłada się tam na narastające zaległości, a w gastronomii i hotelarstwie sytuację dodatkowo komplikuje sezonowość przychodów.
Eksperci podkreślają, że zadłużenie koncentruje się w branżach najbardziej podatnych na wahania gospodarcze i zależnych od terminowych płatności. Bez poprawy płynności w łańcuchach dostaw oraz większej dyscypliny płatniczej skala problemu może w najbliższym czasie nadal rosnąć.
Źródło: https://www.big.pl/
Zaktualizowano:
Dodano: