Choć łączna kwota przeterminowanego zadłużenia sektora handlowego w Polsce nadal pozostaje wysoka i wynosi 8,7 mld zł, branża wchodzi w okres przed Wielkanocą z umiarkowanym optymizmem. Najnowsze dane BIG InfoMonitor i BIK z końca stycznia wskazują na wyraźną poprawę – w ujęciu rocznym niespłacone zobowiązania zmniejszyły się o ponad 277 mln zł. Pozytywne zmiany widoczne są zarówno w handlu detalicznym, jak i hurtowym. Jednocześnie nastroje konsumentów pozostają ostrożne. Polacy planują świąteczne wydatki rozważnie: 61 proc. zamierza utrzymać równowagę między dochodami a kosztami życia, 29 proc. ograniczy wydatki, a jedynie 10 proc. planuje wydać więcej. Pytanie, czy taka postawa przełoży się na realną poprawę płynności finansowej firm.
Mimo że poziom zadłużenia handlu nadal należy do najwyższych w gospodarce, sytuacja sektora stopniowo się poprawia. W ostatnich 12 miesiącach widoczny jest wyraźny trend spadkowy, który może świadczyć o odbudowie stabilności finansowej przedsiębiorstw. Szczególnie istotną rolę odgrywa handel detaliczny – tam zadłużenie zmniejszyło się o niemal 6 proc., czyli o 196 mln zł. Jednocześnie liczba nierzetelnych dłużników spadła o blisko 4 tys. firm. Również handel hurtowy notuje poprawę – zaległości zmniejszyły się o ponad 13 mln zł, a liczba zadłużonych przedsiębiorstw spadła o ponad 2,3 tys.
Nie zmienia to jednak faktu, że skala zadłużenia wciąż pozostaje bardzo duża. W handlu detalicznym przekracza ona 3,1 mld zł, a w hurtowym 4,4 mld zł.
Lepsza kondycja sektora detalicznego znajduje potwierdzenie w danych GUS. W lutym 2026 r. sprzedaż detaliczna w cenach stałych była wyższa o 5 proc. niż rok wcześniej, co sugeruje odbudowę popytu. Choć w porównaniu do stycznia odnotowano spadek o 5,6 proc., to w okresie styczeń–luty sprzedaż wzrosła o 3,8 proc. r/r, wobec 2 proc. rok wcześniej.
Jak wskazują eksperci, połączenie spadku liczby zadłużonych firm i wzrostu sprzedaży może oznaczać trwałą poprawę, a nie jedynie efekt sezonowy. Coraz więcej przedsiębiorstw koncentruje się na kontroli kosztów, zarządzaniu płynnością i budowaniu zaufania klientów. Mimo wzrostu sprzedaży marże pozostają jednak pod presją. Pozytywnie na branżę wpływają m.in. niska inflacja, wzrost realnych wynagrodzeń i niższe stopy procentowe. Z drugiej strony wyzwaniem pozostają wysokie koszty paliw, słabsze nastroje konsumenckie oraz zatory płatnicze, które odpowiadają za 19 proc. zaległości firm w gospodarce.
Nadchodzący okres świąteczny będzie ważnym sprawdzianem dla firm handlowych. To czas, który co roku generuje znaczącą część obrotów i pokazuje, czy strategie nastawione na lepsze dopasowanie oferty oraz relacje z klientami przynoszą efekty.
Na dynamikę sprzedaży istotnie wpływają decyzje konsumentów. Badania pokazują, że nawet jeśli część Polaków planuje wyższe wydatki niż rok temu, to w większości wynika to z rosnących cen – wskazuje na to aż 83 proc. respondentów. Oznacza to, że wzrost wartości sprzedaży może być efektem inflacji, a nie większego wolumenu zakupów.
W krótkim okresie może to poprawić przychody firm, ale niekoniecznie ich rentowność. Jeśli klienci kupują mniej lub wybierają tańsze produkty, presja na marże utrzymuje się, co ogranicza efekt świątecznego ożywienia.
Firmy handlowe muszą jednocześnie mierzyć się z rosnącymi kosztami działalności – logistyką, energią, wynagrodzeniami czy czynszami. W takich warunkach tradycyjne modele oparte na skali i niskich cenach tracą skuteczność. Coraz większego znaczenia nabiera zaufanie klientów oraz elastyczność w reagowaniu na zmieniające się potrzeby rynku. Przedsiębiorstwa, które potrafią szybko dostosować ofertę, działania promocyjne i kanały sprzedaży, mają większe szanse na utrzymanie stabilności finansowej.
Mimo ogólnej poprawy, sytuacja w handlu różni się w zależności od regionu. Najwyższe zadłużenie odnotowuje województwo mazowieckie – ponad 1,8 mld zł oraz największą liczbę zadłużonych firm, sięgającą 14 tys. Wysokie zaległości występują także na Śląsku i w Wielkopolsce – przekraczają 1 mld zł, przy dużej liczbie niesolidnych przedsiębiorstw.
Z kolei w województwie kujawsko-pomorskim wyróżnia się najwyższa średnia kwota zadłużenia przypadająca na firmę – ponad 183 tys. zł, co wskazuje na większe problemy pojedynczych podmiotów.
Najniższe zadłużenie odnotowano w województwie opolskim (ok. 114 mln zł), a najmniej zadłużonych firm działa na Podlasiu. Pokazuje to, że poprawa w sektorze handlu nie jest równomierna i w dużej mierze zależy od lokalnych uwarunkowań oraz odporności firm na presję kosztową i zmienne zachowania konsumentów.
Źródło: https://www.big.pl/
Dodano: