Mieszkańcy niewielkich miejscowości i wsi odpowiadają dziś za blisko 30 proc. wszystkich zaległości finansowych konsumentów w Polsce. Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Długów, łączna kwota ich zobowiązań wobec banków, firm telekomunikacyjnych, dostawców energii, operatorów Internetu czy zarządców nieruchomości sięga już prawie 11,8 mld zł. Największe problemy ze spłatą mają osoby w wieku 46–55 lat, które jednocześnie posiadają najwyższe średnie zadłużenie — przekraczające 30 tys. zł na osobę.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, zawartych m.in. w „Roczniku Statystycznym Województw 2025”, w miejscowościach liczących do 20 tys. mieszkańców mieszka około 20 mln Polaków. To właśnie ta grupa odpowiada za niemal jedną trzecią wszystkich zaległości konsumenckich ujawnionych w KRD, których łączna wartość wynosi obecnie 40,8 mld zł. Dane pokazują, że zadłużenie mieszkańców mniejszych miejscowości staje się istotnym problemem społecznym i ekonomicznym.
Z raportu GUS „Warunki życia – deprywacja materialna i społeczna w 2025 r.” wynika, że przeciętny roczny dochód do dyspozycji mieszkańca miast do 20 tys. osób wynosił niespełna 64 tys. zł. Dla porównania, w największych aglomeracjach przekraczał 86 tys. zł.
Różnice te wynikają przede wszystkim z ograniczonych możliwości zatrudnienia. W małych miejscowościach rynek pracy opiera się głównie na lokalnych usługach, handlu, administracji czy niewielkich firmach prywatnych. Brakuje dużych inwestorów i dobrze płatnych miejsc pracy, dlatego wielu mieszkańców zmuszonych jest do codziennych dojazdów do większych miast. Rosnące koszty transportu oraz niestabilność zatrudnienia sprawiają, że nawet niewielkie pogorszenie sytuacji finansowej może prowadzić do problemów z regulowaniem zobowiązań.
Choć w ostatnich latach sytuacja materialna Polaków poprawiła się, mieszkańcy mniejszych miejscowości nadal częściej doświadczają deprywacji materialnej i społecznej niż osoby żyjące w dużych miastach. W największych aglomeracjach wskaźnik pogłębionej deprywacji wynosi jedynie 0,7 proc., podczas gdy w małych miejscowościach sięga 2,6 proc.
Największe zaległości notowane są w miastach liczących od 5 do 10 tys. mieszkańców. Łączne zadłużenie tej grupy wynosi niemal 5 mld zł i dotyczy ponad 223 tys. osób. Średnio na jednego dłużnika przypada około 22 tys. zł zobowiązań.
Najwięcej osób figurujących w rejestrach dłużników to konsumenci w wieku 36–45 lat — blisko 150 tys. osób. Jednak najwyższe łączne zadłużenie mają osoby między 46. a 55. rokiem życia. Ich zobowiązania sięgają 3,8 mld zł, czyli około jednej trzeciej wszystkich zaległości mieszkańców małych miejscowości.
To grupa znajdująca się zwykle w szczycie aktywności zawodowej, ale jednocześnie obciążona wysokimi kosztami utrzymania rodzin, edukacji dzieci oraz spłatą wieloletnich kredytów hipotecznych lub zobowiązań związanych z działalnością gospodarczą. W efekcie stałe wydatki coraz częściej przewyższają możliwości domowych budżetów.
Wśród zadłużonych mieszkańców małych miejscowości dominują mężczyźni. Stanowią oni niemal 70 proc. wszystkich dłużników i odpowiadają za około 80 proc. zaległości. Łączna wartość ich zobowiązań wynosi 9,3 mld zł, podczas gdy kobiety mają do oddania około 2,5 mld zł.
Różnica widoczna jest także w wysokości średniego zadłużenia. Przeciętny dług mężczyzny przekracza 25 tys. zł, natomiast kobiety — około 14 tys. zł. Wynika to m.in. z faktu, że to mężczyźni częściej zaciągają kredyty i finansują większe wydatki gospodarstw domowych.
Firmy windykacyjne zauważają jednak, że mieszkańcy mniejszych miejscowości zwykle bardziej odpowiedzialnie podchodzą do problemu zadłużenia niż mieszkańcy dużych miast. Częściej próbują negocjować warunki spłaty, ustalać nowe harmonogramy płatności i konsekwentniej wywiązują się z zawartych porozumień. Znaczenie ma tu zarówno silniejsze poczucie odpowiedzialności, jak i większa rola opinii lokalnej społeczności.
Mieszkańcy małych miast i wsi coraz częściej chcą żyć na poziomie zbliżonym do standardów dużych aglomeracji. Inwestują w nowoczesny sprzęt, samochody, dodatkowe zajęcia dla dzieci czy poprawę komfortu życia. Problem pojawia się wtedy, gdy wzrost aspiracji nie idzie w parze ze wzrostem dochodów.
W takich sytuacjach gospodarstwa domowe sięgają po kredyty, zakupy ratalne czy odroczone płatności. Początkowo mają one ułatwić realizację potrzeb i planów, jednak przy ograniczonych dochodach mogą prowadzić do nadmiernego zadłużenia.
Dane GUS dotyczące ubóstwa pokazują, że mieszkańcy wsi i małych miejscowości są znacznie bardziej zagrożeni ubóstwem ekonomicznym niż osoby mieszkające w największych miastach. W 2024 r. wskaźnik zagrożenia ubóstwem relatywnym wyniósł 21,1 proc. na wsi oraz 11,8 proc. w miejscowościach poniżej 20 tys. mieszkańców. Dla porównania w największych miastach było to jedynie 4,2 proc.
Najwyższa łączna wartość zaległości mieszkańców małych miejscowości występuje w województwach mazowieckim, wielkopolskim i dolnośląskim. Jednak najwyższe średnie zadłużenie przypada na mieszkańców województw lubelskiego, warmińsko-mazurskiego i pomorskiego.
Najmniejsze zobowiązania mają natomiast mieszkańcy Podlasia, Opolszczyzny oraz województwa świętokrzyskiego.
Rekordzistą pozostaje 50-letni mieszkaniec powiatu bartoszyckiego w województwie warmińsko-mazurskim, którego zadłużenie wobec sądu wynosi aż 16,3 mln zł.
Mimo skali problemu dane KRD pokazują, że sytuacja finansowa mieszkańców małych miejscowości zaczyna się stopniowo poprawiać. W ciągu ostatnich 12 miesięcy łączna kwota zaległości zmniejszyła się o ponad 814 mln zł, a liczba dłużników spadła o 36,7 tys. osób.
Wpływ na poprawę sytuacji ma przede wszystkim niższa inflacja oraz wzrost wynagrodzeń. W marcu 2026 r. inflacja spadła do 3 proc., podczas gdy rok wcześniej wynosiła jeszcze 4,9 proc. Jednocześnie przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wzrosło do 9563 zł, a od początku 2026 r. podniesiono także płacę minimalną do 4806 zł.
Wolniejszy wzrost cen i wyższe dochody pomagają części gospodarstw domowych stopniowo odzyskiwać finansową stabilność, choć problem zadłużenia w małych miejscowościach nadal pozostaje jednym z istotniejszych wyzwań społecznych w Polsce.
Źródło: https://krd.pl/
Zaktualizowano:
Dodano: