Nieformalne płatności napędzają zadłużenie małych firm

Opublikowano: 2026-02-03 11:30 Dagmara Konik 7 min. czytania

Nieformalne płatności napędzają zadłużenie małych firm

Nieformalne płatności napędzają zadłużenie małych firm

Zimowy urlop sprzyja wydatkom: korzystamy z wypożyczalni nart, jemy w lokalnych karczmach, kupujemy pamiątki i regionalne specjały na targowiskach. W tej luźniejszej, urlopowej atmosferze częściej niż zwykle pojawia się jednak pytanie: „Może być taniej, ale bez paragonu?”. Jak pokazują badania, takie propozycje nie należą do rzadkości — a ich skutki wykraczają daleko poza jednorazową oszczędność kilku złotych.

Z raportu „Kultura finansowa Polaków” opracowanego przez BIG InfoMonitor i BIK wynika, że nawet co ósma transakcja w podobnych okolicznościach może odbywać się poza oficjalnym obiegiem. To sygnał, że deklarowane przywiązanie do zasad często przegrywa z doraźną korzyścią. Co istotne, aż 32 proc. firm usługowych przyznaje, że klienci proponowali im rozliczenie bez faktury w zamian za niższą cenę.

Najważniejsze fakty

  • 12 proc. konsumentów otwarcie deklaruje, że sugerowało usługodawcy obniżenie ceny w zamian za brak paragonu lub faktury;
  • zaległe zadłużenie firm handlujących na straganach i targowiskach (PKD 47.81.Z) wynosi 48,6 mln zł, co oznacza wzrost o 27,1 proc. rok do roku;
  • przedsiębiorstwa zajmujące się wypożyczaniem sprzętu rekreacyjnego i sportowego (PKD 77.21.Z), w tym nart i snowboardów, mają 46,6 mln zł przeterminowanych zobowiązań;
  • coraz wyraźniej kształtuje się tzw. „etyka użytkowa”, w której spryt i szybki zysk wygrywają z przestrzeganiem reguł;
  • 32 proc. firm usługowych spotkało się z propozycją transakcji „bez papierów” w zamian za rabat.

Sezon, który decyduje o przetrwaniu

Ferie zimowe to dla wielu małych punktów usługowych kluczowy moment w roku. Wypożyczalnie sprzętu, gastronomia i handel sezonowy właśnie teraz wypracowują znaczną część przychodów, od których zależy ich płynność finansowa w kolejnych miesiącach. W 2026 roku zimowym wyjazdom towarzyszy jednak pytanie, czy rezygnując z paragonu, faktycznie pomagamy lokalnym przedsiębiorcom — czy raczej dokładamy cegiełkę do ich problemów finansowych.

Badania BIG InfoMonitor i BIK pokazują, że w bezpośrednim kontakcie z usługodawcą nasze standardy finansowe stają się wyjątkowo elastyczne. W praktyce oznacza to gotowość do nieformalnych rozliczeń, szczególnie w relacji z drobnymi firmami.

Wsparcie dla „małych” czy wygodna wymówka?

Brak paragonu bywa traktowany jako niepisana forma solidarności z lokalnym biznesem. Z raportu „Kultura finansowa Polaków” wynika, że 12 proc. klientów nie ma oporów przed zaproponowaniem niższej ceny w zamian za brak dokumentu sprzedaży. Na urlopie taka postawa jeszcze się nasila — nieformalna płatność jest postrzegana jako szybkie i „korzystne dla obu stron” rozwiązanie.

To właśnie w takich sytuacjach ujawnia się zjawisko określane mianem etyki użytkowej — podejścia, w którym liczy się skuteczność i doraźna korzyść, a formalne zasady schodzą na dalszy plan.

– Coraz częściej obserwujemy model myślenia, w którym efektywność wygrywa z przestrzeganiem reguł. Przykładem jest zgoda na częściowe rozliczenie „na papierze”, a resztę gotówką — wyjaśnia prof. Katarzyna Sekścińska z Uniwersytetu Warszawskiego.

Takie oczekiwania klientów wpływają bezpośrednio na praktykę rynkową. Dla wielu przedsiębiorców nie są one postrzegane jako nadużycie, lecz jako sposób dostosowania się do sezonowości i presji cenowej.

– Skala problemu jest znacząca, skoro 32 proc. firm usługowych deklaruje, że spotkało się z propozycją realizacji usługi bez faktury w zamian za rabat. Krótkoterminowo może to wyglądać jak kompromis, ale w dłuższej perspektywie ogranicza oficjalne przychody i osłabia zdolność do terminowego regulowania zobowiązań — podkreśla Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Pozorna korzyść, realne straty

To, co bywa nazywane „sprytem”, w praktyce często prowadzi do spirali problemów finansowych. Rosnące zadłużenie mikrofirm skłania je do funkcjonowania poza oficjalnym obiegiem, co obie strony błędnie uznają za rozsądny kompromis.

Dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy BIK pokazują, że przedsiębiorstwa prowadzące handel detaliczny na straganach i targowiskach — w tym sprzedające regionalne produkty i pamiątki — mają 48,6 mln zł przeterminowanych zobowiązań. W ciągu roku ich zadłużenie wzrosło o niemal 10 mln zł, czyli około 26 proc.

Trudna sytuacja dotyczy również wypożyczalni sprzętu rekreacyjnego i sportowego. Firmy z tego sektora notują 46,6 mln zł zaległych zobowiązań, a ich poziom nadal rośnie.

– Dane jasno pokazują, że sezonowe mikro-usługi działają pod ogromną presją finansową. Warto pamiętać, że rezygnując z paragonu, konsument traci nie tylko ochronę prawną, ale także możliwość reklamacji. W przypadku wypożyczania sprzętu narciarskiego ma to bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo — zauważa dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Jak podkreślają eksperci, tylko uczciwe i transparentne rozliczenia mogą zapewnić długofalową stabilność finansową firm oraz budować zdrową kulturę płatniczą — szczególnie w branżach tak zależnych od sezonowości, jak usługi zimowe.

 

Źródło: https://www.big.pl/

Zaktualizowano: 03.02.2026

Dodano: 03.02.2026

Czy ten artykuł był pomocny?


Ocena / gł.
Top