Choć świadomość zagrożeń związanych z kradzieżą numeru PESEL rośnie, wielu Polaków nadal nie potrafi właściwie zareagować w sytuacji wyłudzenia danych. Z badania przeprowadzonego na zlecenie serwisu ChronPESEL.pl oraz Krajowego Rejestru Długów wynika, że 16 proc. respondentów nie wiedziałoby, jakie kroki podjąć po kradzieży PESEL-u. To oznacza, że co szósta osoba mogłaby stracić cenny czas w momencie, gdy szybka reakcja ma kluczowe znaczenie dla ograniczenia skutków oszustwa.
Obawy związane z bezpieczeństwem danych osobowych są powszechne. Aż 63 proc. badanych deklaruje, że boi się konsekwencji kradzieży numeru PESEL. Częściej wskazują na to kobiety niż mężczyźni. Co więcej, niemal co piąty ankietowany przyznał, że spotkał się już z próbą przejęcia swoich danych, a 7 proc. potwierdziło, że faktycznie padło ofiarą takiego przestępstwa.
Najbardziej zaskakujące wyniki dotyczą najmłodszych dorosłych. W grupie osób w wieku 18–24 lata aż 40 proc. przyznaje, że nie wiedziałoby, co zrobić po kradzieży PESEL-u. To wynik ponad dwukrotnie wyższy niż wśród seniorów powyżej 65. roku życia.
Badanie podważa także przekonanie, że wyższe wykształcenie zapewnia większą świadomość cyberzagrożeń. Brak wiedzy deklarowało 27 proc. absolwentów uczelni wyższych, niewiele mniej niż osoby z wykształceniem podstawowym, zawodowym czy średnim. Eksperci zwracają uwagę, że sama znajomość technologii nie przekłada się automatycznie na umiejętność ochrony danych osobowych.
Jak podkreśla Bartłomiej Drozd z serwisu ChronPESEL.pl, młodzi użytkownicy sprawnie poruszają się w świecie cyfrowym, ale często nie zdają sobie sprawy z realnych konsekwencji utraty danych. Seniorzy, mimo mniejszych kompetencji cyfrowych, bywają bardziej ostrożni i podejrzliwi wobec potencjalnych zagrożeń.
Najczęściej wskazywaną obawą jest możliwość zaciągnięcia kredytu lub pożyczki na skradzione dane. Taki scenariusz wskazało aż 83 proc. osób obawiających się kradzieży PESEL-u. Ponad połowa respondentów boi się również wykorzystania danych do rejestracji numeru telefonu lub karty SIM, a 43 proc. obawia się założenia firmy na swoje nazwisko.
Równie silny jest lęk przed wykorzystaniem danych do działań przestępczych. Siedmiu na dziesięciu badanych obawia się podszywania pod ich tożsamość, np. poprzez wysyłanie fałszywych wezwań do zapłaty. Wielu respondentów wskazuje także na ryzyko sprzedaży danych na czarnym rynku, co może mieć konsekwencje nie tylko finansowe, ale również wizerunkowe i psychologiczne.
Większość Polaków deklaruje, że po kradzieży PESEL-u podjęłaby podstawowe działania ochronne. Najczęściej wymieniano zastrzeżenie numeru PESEL – np. przez aplikację mObywatel – oraz zgłoszenie sprawy na policję. Ponad połowa respondentów poinformowałaby również bank, a część zgłosiłaby incydent do Urzędu Ochrony Danych Osobowych lub wymieniła dokumenty tożsamości.
Znacznie mniej osób myśli jednak o działaniach prewencyjnych. Jedynie jedna trzecia badanych deklaruje, że regularnie monitorowałaby historię kredytową lub aktywność związaną ze swoim numerem PESEL. Tymczasem eksperci podkreślają, że szybkie wykrycie próby wykorzystania danych może zapobiec podpisaniu umowy lub wypłacie środków przez oszustów.
Bartłomiej Drozd zaznacza, że samo zastrzeżenie numeru PESEL nie daje pełnej ochrony. Przestępcy nadal mogą wykorzystać dane m.in. do zakupów na raty, wynajmu samochodu czy zakładania działalności gospodarczej. Dlatego kluczowe znaczenie ma stałe monitorowanie danych i szybka reakcja na każdą podejrzaną aktywność.
Eksperci nie mają wątpliwości – dopóki większość osób reaguje dopiero po wystąpieniu szkody, cyberprzestępcy będą o krok przed swoimi ofiarami.
Źródło: https://krd.pl/
Dodano: