Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), który z wyprzedzeniem kilku miesięcy wskazuje kierunek zmian cen dóbr i usług konsumpcyjnych, w kwietniu 2026 r. zwiększył się o 0,6 punktu względem poprzedniego miesiąca. To już drugi kolejny wzrost, który oznacza odejście od wcześniejszego trendu spadkowego inflacji. Kluczowym czynnikiem tej zmiany pozostaje napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie. Niepewność w tym regionie sprawiła, że rynki reagują bardzo nerwowo na wszelkie wydarzenia związane z konfliktem. Nawet jeśli sytuacja się uspokoi, jej konsekwencje będą jeszcze przez pewien czas odczuwalne w wielu krajach, w tym także w Polsce.
Istotnym czynnikiem wzrostu WPI był skok cen surowców na rynkach globalnych. Indeks cen surowców publikowany przez IMF w ciągu dwóch ostatnich miesięcy zwiększył się o blisko 122%, głównie z powodu drożejącej ropy naftowej i gazu. Wzrosty objęły również inne surowce, takie jak nawozy sztuczne (około 26% rok do roku) czy miedź (prawie 30%). Przedłużający się konflikt może dodatkowo nasilać presję cenową – nie tylko poprzez wzrost cen samych surowców, lecz także przez rosnące koszty ich transportu i przetwarzania.
W marcu wyraźnie pogorszyły się nastroje konsumentów dotyczące przyszłej inflacji. Przybyło osób przewidujących szybszy wzrost cen niż dotychczas. W lutym 2026 r. takie opinie wyrażało około 16% respondentów, natomiast w marcu już 26%. Można się spodziewać, że podobny kierunek zmian pojawi się także w kolejnych badaniach.
Zwiększyły się również oczekiwania inflacyjne wśród przedsiębiorstw przemysłowych. Różnica między firmami planującymi podwyżki cen a tymi rozważającymi ich obniżki przekroczyła 12 punktów procentowych, podczas gdy miesiąc wcześniej wynosiła około 8 punktów. Największą skłonność do podnoszenia cen wykazują firmy z branży rafineryjnej oraz metalowej. Wyjątkiem pozostaje sektor odzieżowy, gdzie nie przewiduje się podwyżek, a wręcz niewielkie obniżki cen.
Dodatkowo, pogorszenie sytuacji geopolitycznej przełożyło się na wzrost rentowności obligacji skarbowych. Może to oznaczać droższy dostęp do finansowania – zarówno dla gospodarstw domowych, jak i przedsiębiorstw – w tym wyższe koszty kredytów bankowych.
Źródło: https://biec.org/
Zaktualizowano:
Dodano: