Pierwszy dzień kalendarzowej wiosny symbolicznie rozpoczyna kolejny sezon prac w rolnictwie. W tym roku trudno jednak mówić o wyraźnym optymizmie. Co prawda dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy BIK pokazują niewielkie zmniejszenie zaległości finansowych w sektorze rolnictwa, leśnictwa, łowiectwa i rybactwa – do poziomu 645,8 mln zł (o ponad 9 mln zł mniej niż przed rokiem) – jednak skala tej poprawy jest ograniczona. To raczej sygnał lekkiej stabilizacji niż trwałej zmiany trendu. Dodatkowo rolnicy wchodzą w nowy sezon po wyjątkowo chłodnej zimie, która w części kraju mogła negatywnie odbić się na stanie upraw i potencjalnych plonach.
Nastroje w branży pozostają wyraźnie ostrożne, co potwierdzają badania koniunktury. Według Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH wskaźnik IRGAGR w pierwszym kwartale 2026 r. spadł do poziomu -26,9 pkt. W ciągu trzech miesięcy obniżył się o 12,6 pkt, a w ujęciu rocznym o 7,2 pkt. To jeden z największych spadków w historii pomiarów – silniejszy niż w czasie globalnego kryzysu finansowego z lat 2008–2009 czy kryzysu energetycznego w 2022 r. Oznacza to, że rolnicy rozpoczynają sezon z dużą dozą niepewności, mimo że wiosna zazwyczaj sprzyja poprawie nastrojów.
Na tym tle dane o zadłużeniu wskazują na umiarkowaną poprawę. Na koniec stycznia 2026 r. zaległości wyniosły 645,8 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to 654,8 mln zł. Zmniejszyła się także liczba zadłużonych podmiotów – z 2 566 do 2 470. Mimo tego poziom zaległości pozostaje znaczący.
Największy udział w zadłużeniu ma segment upraw i hodowli zwierząt (PKD 01), odpowiadający za około 70% całości. W tej grupie zaległości spadły z 491,3 mln zł do 453,4 mln zł (o blisko 38 mln zł, czyli 7,7%). Ubyło również firm z problemami płatniczymi – z 1 493 do 1 415.
Specjaliści podkreślają, że poprawa wynika głównie z większej ostrożności przedsiębiorstw – ograniczania inwestycji i koncentracji na utrzymaniu płynności – a nie z wyraźnej poprawy warunków rynkowych.
Kondycja finansowa gospodarstw rolnych nadal w dużym stopniu zależy od poziomu kosztów produkcji. W ostatnich latach sektor zmagał się z ich silnym wzrostem – szczególnie w obszarze energii, nawozów, środków ochrony roślin oraz pasz. Jednocześnie duża zmienność cen skupu utrudniała planowanie przychodów.
W efekcie nawet niewielkie pogorszenie sytuacji rynkowej może szybko przełożyć się na problemy z płynnością. Jeśli koszty rosną szybciej niż ceny sprzedaży, marże producentów gwałtownie się kurczą, nierzadko spadając poniżej zera.
Nowy sezon rolniczy rozpoczyna się w warunkach podwyższonej niepewności. Z jednej strony widać lekką poprawę w danych o zadłużeniu, z drugiej – bardzo słabe nastroje i niesprzyjające czynniki zewnętrzne.
Wyjątkowo mroźna zima mogła w wielu regionach uszkodzić uprawy, co oznacza dodatkowe koszty i ryzyko niższych plonów. Dodatkowo rosną ceny energii, m.in. w związku z napięciami geopolitycznymi, co przekłada się na wyższe koszty paliw i produkcji nawozów. W dłuższym okresie coraz większym zagrożeniem staje się także susza – prognozy wskazują na ciepłą i raczej suchą wiosnę, a zimowe opady nie poprawiły istotnie poziomu wilgotności gleby.
Najwyższe zaległości odnotowano w województwie lubelskim – blisko 116 mln zł, czyli około 18% całkowitego zadłużenia sektora. Średnie zadłużenie przypadające na jedną firmę sięga tam 927 tys. zł – to najwyższy poziom w kraju.
Trudna sytuacja widoczna jest także na Mazowszu, Pomorzu Zachodnim oraz w Wielkopolsce. W tym ostatnim regionie odnotowano największą liczbę zadłużonych przedsiębiorstw – 346. Wysokie koszty, nadpodaż surowców i rosnące wydatki operacyjne powodują, że coraz więcej firm ma trudności z regulowaniem zobowiązań.
Relatywnie najlepsza sytuacja panuje w województwach świętokrzyskim, opolskim i podkarpackim, gdzie łączne zaległości są niskie (ok. 5–9 mln zł), a liczba niesolidnych płatników pozostaje najmniejsza.
Spadek zadłużenia w sektorze rolnym można uznać za sygnał lekkiej poprawy, ale nie świadczy on o wyraźnym ożywieniu. Branża nadal funkcjonuje pod silną presją kosztową i w warunkach dużej niepewności. Początek wiosny przynosi raczej ostrożne oczekiwania niż wyraźne oznaki trwałej poprawy sytuacji ekonomicznej.
Źródło: https://www.big.pl/
Zaktualizowano:
Dodano: