Rolnictwo z mniejszym długiem, lecz wciąż pod presją kosztów

Opublikowano: 2026-03-27 12:15 Dagmara Konik 7 min. czytania

Rolnictwo z mniejszym długiem, lecz wciąż pod presją kosztów

Rolnictwo z mniejszym długiem, lecz wciąż pod presją kosztów

Pierwszy dzień kalendarzowej wiosny symbolicznie rozpoczyna kolejny sezon prac w rolnictwie. W tym roku trudno jednak mówić o wyraźnym optymizmie. Co prawda dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy BIK pokazują niewielkie zmniejszenie zaległości finansowych w sektorze rolnictwa, leśnictwa, łowiectwa i rybactwa – do poziomu 645,8 mln zł (o ponad 9 mln zł mniej niż przed rokiem) – jednak skala tej poprawy jest ograniczona. To raczej sygnał lekkiej stabilizacji niż trwałej zmiany trendu. Dodatkowo rolnicy wchodzą w nowy sezon po wyjątkowo chłodnej zimie, która w części kraju mogła negatywnie odbić się na stanie upraw i potencjalnych plonach.

Kluczowe liczby:

  • 645,8 mln zł wynosi łączna wartość zaległych zobowiązań sektora;
  • spadek o 9 mln zł rok do roku (-1,4%);
  • 2 470 firm ma przeterminowane płatności (rok wcześniej 2 566);
  • 453,4 mln zł (ok. 70%) przypada na działalność uprawową i hodowlaną (PKD 01);
  • wskaźnik koniunktury IRG SGH w I kwartale 2026 r. wyniósł -26,9 pkt – jeden z najniższych wyników w historii badania.

Nastroje w branży pozostają wyraźnie ostrożne, co potwierdzają badania koniunktury. Według Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH wskaźnik IRGAGR w pierwszym kwartale 2026 r. spadł do poziomu -26,9 pkt. W ciągu trzech miesięcy obniżył się o 12,6 pkt, a w ujęciu rocznym o 7,2 pkt. To jeden z największych spadków w historii pomiarów – silniejszy niż w czasie globalnego kryzysu finansowego z lat 2008–2009 czy kryzysu energetycznego w 2022 r. Oznacza to, że rolnicy rozpoczynają sezon z dużą dozą niepewności, mimo że wiosna zazwyczaj sprzyja poprawie nastrojów.

Mniej zaległości, ale bez przełomu

Na tym tle dane o zadłużeniu wskazują na umiarkowaną poprawę. Na koniec stycznia 2026 r. zaległości wyniosły 645,8 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to 654,8 mln zł. Zmniejszyła się także liczba zadłużonych podmiotów – z 2 566 do 2 470. Mimo tego poziom zaległości pozostaje znaczący.

Największy udział w zadłużeniu ma segment upraw i hodowli zwierząt (PKD 01), odpowiadający za około 70% całości. W tej grupie zaległości spadły z 491,3 mln zł do 453,4 mln zł (o blisko 38 mln zł, czyli 7,7%). Ubyło również firm z problemami płatniczymi – z 1 493 do 1 415.

Specjaliści podkreślają, że poprawa wynika głównie z większej ostrożności przedsiębiorstw – ograniczania inwestycji i koncentracji na utrzymaniu płynności – a nie z wyraźnej poprawy warunków rynkowych.

Koszty wciąż największym wyzwaniem

Kondycja finansowa gospodarstw rolnych nadal w dużym stopniu zależy od poziomu kosztów produkcji. W ostatnich latach sektor zmagał się z ich silnym wzrostem – szczególnie w obszarze energii, nawozów, środków ochrony roślin oraz pasz. Jednocześnie duża zmienność cen skupu utrudniała planowanie przychodów.

W efekcie nawet niewielkie pogorszenie sytuacji rynkowej może szybko przełożyć się na problemy z płynnością. Jeśli koszty rosną szybciej niż ceny sprzedaży, marże producentów gwałtownie się kurczą, nierzadko spadając poniżej zera.

Niepewny początek sezonu

Nowy sezon rolniczy rozpoczyna się w warunkach podwyższonej niepewności. Z jednej strony widać lekką poprawę w danych o zadłużeniu, z drugiej – bardzo słabe nastroje i niesprzyjające czynniki zewnętrzne.

Wyjątkowo mroźna zima mogła w wielu regionach uszkodzić uprawy, co oznacza dodatkowe koszty i ryzyko niższych plonów. Dodatkowo rosną ceny energii, m.in. w związku z napięciami geopolitycznymi, co przekłada się na wyższe koszty paliw i produkcji nawozów. W dłuższym okresie coraz większym zagrożeniem staje się także susza – prognozy wskazują na ciepłą i raczej suchą wiosnę, a zimowe opady nie poprawiły istotnie poziomu wilgotności gleby.

Największe zadłużenie na Lubelszczyźnie

Najwyższe zaległości odnotowano w województwie lubelskim – blisko 116 mln zł, czyli około 18% całkowitego zadłużenia sektora. Średnie zadłużenie przypadające na jedną firmę sięga tam 927 tys. zł – to najwyższy poziom w kraju.

Trudna sytuacja widoczna jest także na Mazowszu, Pomorzu Zachodnim oraz w Wielkopolsce. W tym ostatnim regionie odnotowano największą liczbę zadłużonych przedsiębiorstw – 346. Wysokie koszty, nadpodaż surowców i rosnące wydatki operacyjne powodują, że coraz więcej firm ma trudności z regulowaniem zobowiązań.

Relatywnie najlepsza sytuacja panuje w województwach świętokrzyskim, opolskim i podkarpackim, gdzie łączne zaległości są niskie (ok. 5–9 mln zł), a liczba niesolidnych płatników pozostaje najmniejsza.

Podsumowanie

Spadek zadłużenia w sektorze rolnym można uznać za sygnał lekkiej poprawy, ale nie świadczy on o wyraźnym ożywieniu. Branża nadal funkcjonuje pod silną presją kosztową i w warunkach dużej niepewności. Początek wiosny przynosi raczej ostrożne oczekiwania niż wyraźne oznaki trwałej poprawy sytuacji ekonomicznej.

 

Źródło: https://www.big.pl/

Zaktualizowano: 27.03.2026

Dodano: 27.03.2026

Czy ten artykuł był pomocny?


Ocena / gł.
Top