Pierwsze w tym roku posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej zakończyło się bez zmian w polityce stóp procentowych. Po dwudniowych obradach RPP zdecydowała, że koszt pieniądza w Polsce pozostanie na dotychczasowym poziomie, co było zgodne z dominującymi oczekiwaniami rynku.
Po styczniowej decyzji Narodowego Banku Polskiego obowiązują następujące stawki:
Jest to pierwsze rozstrzygnięcie RPP dotyczące stóp procentowych w 2026 roku. Dla porównania, podczas grudniowego posiedzenia kończącego 2025 rok Rada zdecydowała się jeszcze na obniżkę kosztu pieniądza o 25 punktów bazowych.
Choć część analityków dopuszczała różne scenariusze, konsensus rynkowy wskazywał na utrzymanie stóp procentowych bez zmian. Tym samym zakończyła się seria pięciu kolejnych posiedzeń, na których RPP każdorazowo decydowała się na obniżkę o 25 pb.
Aktualny poziom stóp jest najniższy od wiosny 2022 roku. Od maja ubiegłego roku Narodowy Bank Polski przeprowadził sześć redukcji, które łącznie obniżyły stopę referencyjną o 175 punktów bazowych. Początek tego procesu miał miejsce po kilkumiesięcznym okresie stabilizacji, kiedy RPP zdecydowała się na jednorazowe, silne cięcie o 50 pb. Choć wówczas określano je jako jednorazowe „dostosowanie”, kolejne decyzje jasno pokazały, że był to początek szerszego luzowania polityki pieniężnej.
Po krótkiej przerwie w czerwcu, Rada wróciła do obniżek w lipcu, zaskakując część rynku. Następne cięcia nastąpiły we wrześniu, październiku – mimo sceptycyzmu analityków – a także w listopadzie i grudniu, co było odejściem od utrwalonej praktyki utrzymywania stóp bez zmian pod koniec roku.
Seria zeszłorocznych decyzji sprawiła, że poziom stóp procentowych w Polsce przesunął się z umiarkowanie restrykcyjnego do umiarkowanie łagodnego. Stopa referencyjna na poziomie 4,0 proc. może znajdować się już poniżej poziomu neutralnego, co dla części ekonomistów stanowi sygnał lekkiej ekspansji monetarnej. Dla porównania, mediana stopy referencyjnej NBP z ostatnich 26 lat wynosi 4,25 proc.
Specjaliści rynku finansowego nie mają jednak jednoznacznej odpowiedzi, gdzie dokładnie zakończy się obecny cykl obniżek. Najczęściej wskazywanym przedziałem jest 3,00–3,75 proc., który mógłby zostać osiągnięty w okolicach połowy 2026 roku. W praktyce oznaczałoby to jeszcze od jednej do maksymalnie trzech obniżek po 25 punktów bazowych.
Przestrzeń do łagodzenia polityki pieniężnej pojawiła się wraz z wyraźnym spadkiem inflacji w drugiej połowie 2025 roku. Na obniżenie dynamiki cen wpłynęły m.in. efekty bazy związane z cenami energii oraz globalna korekta cen paliw pod koniec roku. W rezultacie inflacja CPI zbliżyła się do celu inflacyjnego NBP wynoszącego 2,5 proc.
Z najnowszych prognoz Narodowego Banku Polskiego, opartych na ankiecie wśród profesjonalnych prognostów, wynika, że średnioroczna inflacja w 2026 roku ma wynieść 2,6 proc., wobec 3,6 proc. rok wcześniej. Zakres prognoz – od 2,0 do 3,3 proc. – mieści się w dopuszczalnym paśmie odchyleń od celu inflacyjnego.
Styczniowa decyzja RPP potwierdza więc ostrożne podejście do dalszego luzowania polityki pieniężnej. Choć możliwość kolejnych obniżek nie została definitywnie zamknięta, coraz więcej wskazuje na to, że obecny cykl zbliża się do swojego końca.
Zaktualizowano:
Dodano: