Rynek wydarzeń w Polsce pozostaje aktywny i utrzymuje stabilny poziom popytu, jednak jego kondycja finansowa wciąż budzi obawy. Najnowsze dane pokazują, że łączne zadłużenie firm związanych z organizacją eventów sięga już około 152 mln zł. Choć branża wróciła do działania po trudniejszych latach, wiele przedsiębiorstw nadal zmaga się z konsekwencjami wcześniejszych zawirowań i nie odzyskało pełnej równowagi finansowej.
Z analiz przygotowanych na zlecenie By The People Group wynika, że sektor eventowy ma istotne znaczenie dla gospodarki – zatrudnia około 215 tys. osób i odpowiada za 1,5% polskiego PKB. Również prognozy rynkowe są umiarkowanie optymistyczne. Z raportu Polskiej Organizacji Turystycznej wynika, że w 2026 roku popyt na konferencje, szkolenia i wydarzenia biznesowe powinien utrzymać się na poziomie z poprzedniego roku, a część firm spodziewa się nawet lekkiego wzrostu. Co istotne, przedsiębiorcy nie obawiają się gwałtownego załamania rynku.
Jednocześnie dane Krajowego Rejestru Długów pokazują mniej optymistyczny obraz. W sektorze działa ponad 4,2 tys. zadłużonych firm, a liczba ich zobowiązań przekracza 22,7 tys. Średnio na jedno przedsiębiorstwo przypada niemal 36 tys. zł zaległości. Największy udział w zadłużeniu mają agencje eventowe – odpowiadają za ponad 110 mln zł, czyli blisko trzy czwarte całej kwoty. Znaczące zaległości mają także firmy zajmujące się organizacją targów, wystaw i kongresów, a także podmioty działające w obszarze rozrywki i rekreacji.
Na szczególną uwagę zasługuje dynamika zmian. Choć łączna kwota zadłużenia wzrosła umiarkowanie rok do roku, wyraźnie zwiększyła się liczba przeterminowanych zobowiązań – niemal o 29%. To wskazuje, że problem nie znika, lecz rozkłada się na coraz większą liczbę bieżących płatności. W praktyce oznacza to narastające zatory płatnicze, które utrudniają firmom codzienne funkcjonowanie i pogarszają płynność finansową.
Co ważne, trudności finansowe nie ograniczają się wyłącznie do najmniejszych podmiotów. O ile największe zaległości mają jednoosobowe działalności gospodarcze, to niewiele mniejsze zadłużenie przypada na spółki prawa handlowego. Pokazuje to, że presja kosztowa i problemy z płatnościami dotykają całego rynku – niezależnie od skali działalności.
Mimo tych wyzwań branża eventowa w ostatnich latach dynamicznie się rozwijała. Liczba firm wzrosła z około 2 tys. w 2010 roku do ponad 6 tys. na początku 2026 roku. Obecnie rynek napędzany jest przez sezonowość – okres komunijny, weselny oraz konferencyjny generuje duże zapotrzebowanie na usługi i pracowników. Organizatorzy poszukują m.in. personelu do obsługi wydarzeń, montażu infrastruktury technicznej czy wsparcia logistycznego.
Jednocześnie rosnące koszty działalności – w tym ceny usług podwykonawców, wynagrodzeń i logistyki – ograniczają możliwości poprawy rentowności. W efekcie nawet przy dużej liczbie zleceń część firm działa na niskich marżach, co utrudnia im regulowanie zobowiązań.
Branża eventowa jest szczególnie wrażliwa na terminowość płatności. Każde opóźnienie może uruchomić efekt domina, ponieważ realizacja wydarzeń opiera się na współpracy wielu podmiotów – od dostawców techniki, przez firmy cateringowe, po podwykonawców i partnerów logistycznych. W takiej strukturze nawet niewielkie zatory mogą szybko przerodzić się w poważniejsze problemy finansowe.
Dodatkowo struktura zadłużenia pokazuje, że największymi wierzycielami są instytucje finansowe i ubezpieczeniowe, którym firmy eventowe są winne blisko 78% całej kwoty zaległości. Kolejne zobowiązania dotyczą operatorów telekomunikacyjnych oraz firm handlowych.
Dane GUS potwierdzają jednocześnie, że rynek wydarzeń masowych pozostaje aktywny. W 2025 roku w Polsce zorganizowano około 7 tys. imprez masowych, które przyciągnęły ponad 30 mln uczestników. Wzrosła zarówno liczba wydarzeń, jak i frekwencja, co pokazuje, że zainteresowanie eventami utrzymuje się na wysokim poziomie. Najwięcej imprez odbywa się w województwach o dużym potencjale gospodarczym i ludnościowym, a dominującą kategorią pozostają wydarzenia sportowe oraz koncerty.
W efekcie branża eventowa znajduje się dziś w specyficznej sytuacji: z jednej strony działa stabilnie i ma solidne fundamenty popytowe, z drugiej – wciąż zmaga się z finansowymi konsekwencjami przeszłości i rosnącą presją kosztową. To sprawia, że choć rynek funkcjonuje, jego kondycja pozostaje nierówna, a część firm nadal walczy o utrzymanie płynności i odbudowę stabilności.
Źródło: https://krd.pl/
Zaktualizowano:
Dodano: