Transport na kredyt: zadłużenie sektora TSL wciąż w górę

Opublikowano: 2026-04-20 11:45 Dagmara Konik 5 min. czytania

Transport na kredyt: zadłużenie sektora TSL wciąż w górę

Transport na kredyt: zadłużenie sektora TSL wciąż w górę

Branża TSL nie notuje wyraźnego wzrostu liczby dłużników, jednak łączna kwota zadłużenia systematycznie rośnie. Według danych Krajowego Rejestru Długów zaległości sektora transportowo-spedycyjno-logistycznego sięgnęły już 1,66 mld zł, co oznacza wzrost o 69 mln zł w skali roku. Zdecydowana większość tej kwoty – aż 79 proc. – przypada na transport drogowy. To efekt nakładających się trudności, takich jak spadek liczby zleceń, rosnące koszty działalności, braki kadrowe oraz kolejne obciążenia regulacyjne.

Nastroje w branży są wyraźnie pesymistyczne. W marcu wartość Miesięcznego Indeksu Koniunktury spadła o blisko 8 punktów miesiąc do miesiąca, a firmy coraz częściej wskazują na malejącą sprzedaż i liczbę nowych zamówień. Jednocześnie pogarsza się płynność finansowa – na koniec marca zadłużenie sektora przekroczyło 1,66 mld zł i dotyczyło 31,8 tys. przedsiębiorstw.

Szczególnym problemem pozostają zatory płatnicze. Choć liczba zadłużonych firm pozostaje względnie stabilna, przeciętne zadłużenie przypadające na jedną z nich rośnie. Co istotne, długi koncentrują się w podstawowych kosztach działalności – wobec firm leasingowych, paliwowych czy ubezpieczycieli – co może bezpośrednio zagrażać realizacji bieżących zleceń. Sytuację pogarszają wydłużone terminy płatności, brak rezerw finansowych oraz opóźniona reakcja na nierzetelnych kontrahentów.

Największe zobowiązania generuje transport drogowy towarów – ponad 1,3 mld zł przypada na 23,4 tys. firm. Kolejne miejsca zajmują transport pasażerski oraz działalność magazynowa i wspierająca transport. Najwyższe zadłużenie odnotowano w województwie mazowieckim, śląskim i wielkopolskim, natomiast najmniejsze w świętokrzyskim, opolskim oraz warmińsko-mazurskim. Warto dodać, że niemal 65 proc. zadłużonych podmiotów to jednoosobowe działalności gospodarcze.

Firmy transportowe działają dziś bardzo ostrożnie – większość negatywnie ocenia kondycję rynku, a niemal połowa nie planuje inwestycji. W obliczu rosnących kosztów paliwa, utrzymania floty i presji cenowej skupiają się przede wszystkim na utrzymaniu płynności finansowej i zabezpieczeniu bieżącej działalności.

Sektor zmaga się jednocześnie z rosnącymi kosztami pracy i niedoborem kierowców, a także spadkiem liczby przewozów. Dodatkowym obciążeniem są wyższe opłaty drogowe, zmienność cen paliw oraz nowe obowiązki administracyjne. Wszystko to przekłada się na pogorszenie rentowności i zwiększone ryzyko utraty płynności.

Transport funkcjonuje dziś pod presją dwóch głównych czynników: rosnących kosztów operacyjnych oraz zatorów płatniczych. Choć część firm poprawiła swoją wiarygodność płatniczą względem ubiegłego roku, sytuacja pozostaje niestabilna, a widoczne są przesunięcia między grupami przedsiębiorstw o różnej kondycji finansowej.

Największe zobowiązania branża ma wobec instytucji finansowych – ponad 1,15 mld zł. Istotne kwoty przypadają także na sektor paliwowy, handlowy czy telekomunikacyjny. Jednocześnie przewoźnicy sami czekają na zapłatę od kontrahentów, jednak skala zgłoszonych należności jest stosunkowo niewielka, ponieważ wielu z nich nie wpisuje dłużników do rejestrów, obawiając się pogorszenia relacji biznesowych.

Część firm próbuje radzić sobie poprzez faktoring, jednak ograniczeniem bywają zapisy umowne uniemożliwiające cesję wierzytelności. W efekcie przedsiębiorcy wpadają w spiralę zatorów płatniczych, z której trudno się wydostać. Skala problemu znajduje odzwierciedlenie w liczbie postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych w sektorze, która w ostatnim roku była znacząca.

 

Żródło: https://krd.pl/

Zaktualizowano: 20.04.2026

Dodano: 20.04.2026

Czy ten artykuł był pomocny?


Ocena / gł.
Top