Upadłości firm w 2026 roku: zadłużenie przedsiębiorstw wzrosło o ponad 25%

Opublikowano: 2026-07-21 13:15 Dagmara Konik 10 min. czytania

Upadłości firm w 2026 roku: zadłużenie przedsiębiorstw wzrosło o ponad 25%

Upadłości firm w 2026 roku: zadłużenie przedsiębiorstw wzrosło o ponad 25%

Liczba przedsiębiorstw ogłaszających upadłość oraz rozpoczynających restrukturyzację w pierwszym półroczu 2026 roku pozostała na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego. Nie oznacza to jednak poprawy sytuacji finansowej firm. Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że wartość niespłaconych zobowiązań przedsiębiorstw objętych tymi postępowaniami przekroczyła już 200 mln zł, co oznacza wzrost o ponad jedną czwartą w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Zadłużenie rośnie mimo stabilnej liczby upadłości

Od stycznia do końca czerwca 2026 roku sądy ogłosiły upadłość 206 przedsiębiorstw. To niemal identyczny wynik jak rok wcześniej, kiedy takich przypadków było 207. Znacznie gorzej wygląda jednak sytuacja pod względem wartości zadłużenia. Firmy, które ogłosiły bankructwo i figurowały w KRD, pozostawiły po sobie 44 mln zł zaległości wobec wierzycieli. Rok wcześniej było to nieco ponad 31 mln zł, co oznacza wzrost o około 40 proc.

Na statystyki wpływa również fakt, że część właścicieli jednoosobowych działalności gospodarczych decyduje się obecnie na upadłość konsumencką, dlatego ich zobowiązania nie są ujmowane w danych dotyczących upadłości przedsiębiorstw.

Restrukturyzacja nie zatrzymała wzrostu zaległości

Jeszcze większe kwoty dotyczą firm objętych restrukturyzacją. W pierwszym półroczu 2026 roku rozpoczęto 1146 takich postępowań, podczas gdy rok wcześniej było ich 1119. Łączna wartość zadłużenia tych przedsiębiorstw wzrosła do 157 mln zł, czyli o blisko 24 proc.

Po zsumowaniu zaległości firm będących w upadłości i restrukturyzacji okazuje się, że wierzyciele czekają już na odzyskanie ponad 200 mln zł.

Bankructwa są skutkiem problemów z poprzednich lat

Rosnące zadłużenie przedsiębiorstw kontrastuje z sytuacją całej gospodarki. Według danych GUS produkt krajowy brutto w pierwszym kwartale 2026 roku zwiększył się realnie o 3,5 proc. rok do roku. Eksperci podkreślają jednak, że obecne upadłości są konsekwencją trudności finansowych narastających od kilku lat.

– Ogłoszenie upadłości lub rozpoczęcie restrukturyzacji najczęściej jest końcowym etapem długotrwałych problemów finansowych. Badanie „Typowy dłużnik” pokazuje, że aż 85 proc. przedsiębiorców uważa pierwsze opóźnienia w płatnościach za sygnał ostrzegawczy. Mimo to wielu wierzycieli nadal zwleka z reakcją, licząc na dobrowolną spłatę należności. Tymczasem szybkie podjęcie działań znacząco zwiększa szanse na odzyskanie pieniędzy – mówi Jakub Kostecki, wiceprezes Zarządu Kaczmarski Inkasso.

Coraz więcej przedsiębiorców wdraża również działania ograniczające ryzyko współpracy z nierzetelnymi kontrahentami. Połowa firm oczekuje zaliczek od klientów ocenianych jako bardziej ryzykowni, cztery na dziesięć wymagają przedpłat, a około jedna trzecia skraca terminy płatności. Specjaliści zwracają jednak uwagę, że takie rozwiązania powinny iść w parze z bieżącym monitorowaniem sytuacji finansowej partnerów biznesowych.

Coraz więcej przedsiębiorców wybiera upadłość konsumencką

Wyraźnie rośnie liczba właścicieli jednoosobowych działalności gospodarczych, którzy po zakończeniu prowadzenia firmy korzystają z możliwości ogłoszenia upadłości konsumenckiej. W pierwszym półroczu 2026 roku zdecydowały się na to 1424 osoby, podczas gdy rok wcześniej było ich 982. Oznacza to wzrost o blisko 45 proc.

– Dla wielu przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność upadłość konsumencka jest rozwiązaniem prostszym i mniej kosztownym. Po zamknięciu firmy można praktycznie od razu złożyć odpowiedni wniosek, a opłata sądowa wynosi jedynie 30 zł. W efekcie część zobowiązań przedsiębiorców nie trafia już do statystyk dotyczących upadłości firm – wyjaśnia Sandra Czerwińska, ekspertka Rzetelnej Firmy.

Inne problemy dużych firm, inne mikroprzedsiębiorstw

Analiza struktury niewypłacalnych przedsiębiorstw pokazuje wyraźne różnice pomiędzy upadłościami a restrukturyzacjami.

W przypadku upadłości największe zaległości pozostawiły spółki prawa handlowego. Z 44 mln zł zadłużenia aż 39 mln zł przypadało właśnie na tę grupę. Jednoosobowe działalności gospodarcze odpowiadały za około 4,6 mln zł zobowiązań.

W restrukturyzacjach dominują natomiast najmniejsze firmy. Mikroprzedsiębiorstwa stanowiły blisko 62 proc. wszystkich restrukturyzowanych podmiotów wpisanych do KRD. Ich zaległości przekroczyły 67 mln zł, choć większą łączną wartość zadłużenia – około 90 mln zł – wygenerowały średnie i duże przedsiębiorstwa.

Transport i budownictwo z największym zadłużeniem

Najwyższe zadłużenie wśród firm ogłaszających upadłość odnotowano w sektorze transportowym. Łączne zaległości przedsiębiorstw z tej branży wyniosły prawie 17 mln zł, a największy udział miały firmy zajmujące się transportem drogowym towarów.

W restrukturyzacjach najbardziej zadłużoną branżą pozostaje budownictwo. Łączna wartość zobowiązań przedsiębiorstw z tego sektora sięgnęła 43 mln zł, czyli niemal tyle, ile wynosi zadłużenie wszystkich firm, które ogłosiły upadłość.

Problemy finansowe były widoczne znacznie wcześniej

Dane KRD pokazują, że trudności finansowe przedsiębiorstw pojawiały się na długo przed formalnym rozpoczęciem postępowań.

Spośród firm, które ogłosiły upadłość, 17 proc. figurowało w rejestrze już trzy lata wcześniej, 25 proc. dwa lata przed bankructwem, a 37 proc. rok wcześniej. W chwili ogłoszenia upadłości wpisanych do KRD było już 132 spośród 206 przedsiębiorstw.

Podobna sytuacja dotyczy restrukturyzacji. Trzy lata przed rozpoczęciem postępowania w KRD znajdowało się 14 proc. później restrukturyzowanych przedsiębiorstw, dwa lata wcześniej – 19 proc., a rok wcześniej – 29 proc. W dniu otwarcia restrukturyzacji w rejestrze widniało 1146 z 2565 firm.

Eksperci podkreślają, że formalna niewypłacalność jest zazwyczaj ostatnim etapem pogarszającej się sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. Dlatego szybka reakcja na pierwsze opóźnienia w płatnościach może znacząco zwiększyć szanse na odzyskanie należności.

Największe zaległości na Mazowszu i w Wielkopolsce

Regionalne dane pokazują duże różnice pomiędzy województwami.

W przypadku upadłości najwyższe zadłużenie odnotowano w województwie wielkopolskim, gdzie wyniosło ono 13,4 mln zł. Na drugim miejscu znalazło się Mazowsze z kwotą 9,4 mln zł. Kolejne pozycje zajęły województwa warmińsko-mazurskie i dolnośląskie.

W restrukturyzacjach zdecydowanie przoduje województwo mazowieckie z zadłużeniem sięgającym 42,8 mln zł. Wysokie wartości odnotowano również w województwach kujawsko-pomorskim, pomorskim, wielkopolskim, łódzkim oraz małopolskim.

Choć liczba upadłości i restrukturyzacji w pierwszym półroczu 2026 roku nie uległa większym zmianom, wartość zadłużenia niewypłacalnych przedsiębiorstw wyraźnie wzrosła. Dla wierzycieli oznacza to większe ryzyko utraty należności, a dla firm – konieczność jeszcze dokładniejszego monitorowania kondycji finansowej kontrahentów oraz szybkiego reagowania na pierwsze symptomy problemów z płatnościami.

 

Źródło: https://krd.pl/

Zaktualizowano: 21.07.2026

Dodano: 21.07.2026

Czy ten artykuł był pomocny?


Ocena / gł.
Top