Rok 2025 przyniósł polskim przedsiębiorcom wyraźną poprawę warunków prowadzenia działalności. Choć firmy nadal mierzyły się z wysokimi kosztami operacyjnymi, presją płacową i koniecznością dbania o płynność finansową, to funkcjonowały już w bardziej przewidywalnym otoczeniu makroekonomicznym. Stabilny wzrost PKB, spadająca inflacja oraz niższe stopy procentowe stworzyły korzystniejsze warunki do rozwoju i zwiększyły skłonność firm do sięgania po finansowanie zewnętrzne.
Z danych publikowanych przez Biuro Informacji Kredytowej (BIK) wynika, że łączna wartość portfela kredytowego przedsiębiorstw w 2025 r. wzrosła o 7,8% rok do roku, osiągając poziom 548 mld zł. W tym samym czasie wartość nowo udzielonych kredytów zwiększyła się z 220 mld zł w 2024 r. do 238,5 mld zł w 2025 r., co oznacza wzrost o 8,4% r/r. Według prognoz BIK w 2026 r. mikrofirmy oraz sektor MŚP mogą spodziewać się umiarkowanej, ale dodatniej dynamiki finansowania.
Obniżenie inflacji z poziomu 18% w szczycie 2023 r. do około 2–3% oraz spadek stóp procentowych NBP z 6,75% do 4% wyraźnie zmniejszyły koszt kapitału. Gospodarka rozwijała się w tempie 3–4% rocznie, a poprawa sprzedaży detalicznej wspierała popyt konsumpcyjny.
Jednocześnie przedsiębiorcy funkcjonowali w wymagającym środowisku rynku pracy – przy bezrobociu na poziomie 5–6% oraz wzroście wynagrodzeń o 8–10%. W przemyśle widoczne było osłabienie koniunktury (PMI poniżej 50 pkt, spadek cen producentów), co skłaniało firmy do większej ostrożności przy planowaniu inwestycji. W efekcie przedsiębiorcy częściej analizowali budżety i poszukiwali oszczędności, uwzględniając zmienność otoczenia i ryzyka geopolityczne.
BIK dzieli przedsiębiorców na pięć głównych grup: mikroprzedsiębiorców, rolników indywidualnych, firmy z sektora MŚP (spółki KRS o przychodach do 60 mln zł), duże przedsiębiorstwa oraz pozostałe podmioty, takie jak jednostki samorządu terytorialnego czy wspólnoty mieszkaniowe. Taki podział pozwala lepiej uchwycić różnice w skali działalności i strukturze finansowania.
W 2025 r. największą część portfela kredytowego (48%) stanowiły duże przedsiębiorstwa – 261,1 mld zł. Mikrofirmy oraz MŚP odpowiadały łącznie za 36% wartości portfela: 126,6 mld zł w segmencie małych i średnich firm oraz 74,3 mld zł wśród mikroprzedsiębiorstw. Rolnicy utrzymali stabilny, 6-procentowy udział (33,1 mld zł). Choć największe firmy dominują pod względem wartości zadłużenia, to znaczenie MŚP dla stabilności sektora bankowego pozostaje kluczowe.
Najsilniejszą dynamikę w 2025 r. odnotowano w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw. Wartość nowo udzielonych kredytów dla tej grupy wzrosła aż o 17,2% r/r, a cały portfel zwiększył się o 11,5%, osiągając 126,6 mld zł. Szczególnie mocno rosły kredyty inwestycyjne – do 28,9 mld zł (+34,4% r/r), co świadczy o rosnącej gotowości firm do finansowania rozwoju.
Według dr. Mariusza Cholewy, prezesa zarządu BIK, wzrost kredytów inwestycyjnych jest sygnałem pozytywnej reakcji sektora MŚP na stabilizację inflacji i niższe stopy procentowe. Ożywienie było widoczne zwłaszcza w usługach i budownictwie, gdzie powróciły projekty modernizacyjne i inwestycyjne.
Dane BIK pokazują wyraźną zależność między skalą działalności a dostępem do finansowania i jakością obsługi zadłużenia. W najmniejszych firmach z finansowania bankowego korzysta jedynie 6,4% podmiotów, podczas gdy w grupie osiągającej 30–60 mln zł przychodów – już ponad 55%. Większe przedsiębiorstwa notują też wyraźnie niższy poziom opóźnień powyżej 90 dni, co potwierdza ich większą stabilność finansową i odporność na wahania koniunktury.
W segmencie mikroprzedsiębiorstw dominują kredyty obrotowe. W 2025 r. ich wartość w portfelu wynosiła 33 mld zł, podczas gdy kredyty inwestycyjne – 17 mld zł. Nowe kredyty obrotowe udzielone w tym roku osiągnęły 13,1 mld zł. Oznacza to, że najmniejsze firmy koncentrują się głównie na finansowaniu bieżącej działalności, a nie na dużych projektach rozwojowych.
Największe zapotrzebowanie na takie finansowanie obserwowane jest w usługach i handlu. Wysokie ceny energii, rosnące koszty wynagrodzeń oraz presja kosztowa w branżach takich jak gastronomia czy hotelarstwo sprawiają, że utrzymanie płynności staje się priorytetem.
Młode mikrofirmy rzadko korzystają z kredytu – zwykle skupiają się na budowaniu pozycji rynkowej i stabilizacji przychodów. Z czasem jednak dostęp do finansowania rośnie, a jednocześnie poprawia się jakość spłat. Wśród firm działających 5–7 lat udział opóźnień powyżej 90 dni wynosi ok. 7%, natomiast w podmiotach obecnych na rynku ponad 10 lat – ok. 4%. Doświadczenie i stabilny model biznesowy przekładają się więc na niższe ryzyko kredytowe.
W segmencie mikrofirm aż 75% przedsiębiorców korzysta jednocześnie z finansowania firmowego i prywatnego. Co ciekawe, w sferze prywatnej jakość spłat jest wyraźnie lepsza – udział opóźnień przekraczających 90 dni wynosi 8,1%, podczas gdy w przypadku kredytów firmowych – 10,2%. Może to świadczyć o dużej dbałości o historię kredytową w obszarze prywatnym.
Analizy BIK wskazują również, że mikroprzedsiębiorcy korzystający z leasingu wykazują lepszą jakość obsługi zobowiązań. Udział opóźnień w spłacie kredytów bankowych w tej grupie wynosił 6,2%, a w zobowiązaniach leasingowych – 3,6%. Dla porównania, wśród mikrofirm niekorzystających z leasingu wskaźnik przeterminowań sięgał nawet 25%.
Prognozy na 2026 r. są pozytywne, choć tempo rozwoju będzie różne w zależności od branży. Handel może zyskać dzięki rosnącej sile nabywczej konsumentów i rozwojowi sprzedaży online. Sektor usług pozostaje elastyczny i dobrze dostosowuje się do zmian. Budownictwo, zwłaszcza w segmencie małych firm remontowych i niszowych wykonawców, utrzymuje stabilne perspektywy. W produkcji większe szanse mają podmioty świadczące usługi serwisowe i modernizacyjne.
BIK szacuje, że w 2026 r. zapotrzebowanie mikrofirm na kredyt wzrośnie o około 8% r/r, natomiast w sektorze MŚP dynamika może sięgnąć nawet 17% r/r. Jeśli utrzyma się stabilne otoczenie makroekonomiczne, mikro- i małe przedsiębiorstwa pozostaną jednym z kluczowych motorów wzrostu polskiej gospodarki.
Źródło: https://www.bik.pl/
Dodano: