Zadłużenie Polaków bez większych zmian, oszczędności wciąż rzadkością

Opublikowano: 2026-01-05 11:15 Dagmara Konik 7 min. czytania

Zadłużenie Polaków bez większych zmian, oszczędności wciąż rzadkością

Zadłużenie Polaków bez większych zmian, oszczędności wciąż rzadkością

Rok 2025 przyniósł wyraźne spowolnienie tempa wzrostu zadłużenia gospodarstw domowych w Polsce. Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że w ostatnich miesiącach pojawiły się nawet niewielkie sygnały poprawy. Jednocześnie jednak znaczna część Polaków rozpoczyna nowy rok bez finansowego zaplecza lub z bardzo ograniczonymi rezerwami. Aż 20 proc. badanych nie posiada żadnych oszczędności, a kolejne 17 proc. byłoby w stanie utrzymać się maksymalnie przez miesiąc w przypadku utraty źródła dochodu. Takie wnioski płyną z badania „Portfele Polaków u progu 2026 roku: oszczędności i obawy”, przeprowadzonego na zlecenie KRD.

W ciągu minionego roku całkowita wartość zaległych zobowiązań ustabilizowała się, a w ostatnich czterech miesiącach odnotowano nawet symboliczny spadek. Obecnie suma zadłużenia wynosi około 42,5 mld zł. Równocześnie wzrosła średnia kwota długu przypadająca na jednego dłużnika – na koniec listopada osiągnęła 21 767 zł, czyli o 160 zł więcej niż rok wcześniej.

Podobna stabilizacja dotyczy liczby upadłości konsumenckich. Jeżeli grudniowe dane potwierdzą dotychczasowy trend, 2025 rok może okazać się pierwszym od dłuższego czasu, w którym liczba bankructw osób fizycznych spadnie rok do roku. W 2024 r. sądy ogłosiły 21 187 upadłości konsumenckich, a obecny rok prawdopodobnie zakończy się porównywalnym lub nieco lepszym rezultatem.

– Najbliższe miesiące zapowiadają się raczej stabilnie, bez gwałtownych skoków. Możliwe są jedynie niewielkie korekty w górę lub w dół. Duże znaczenie będzie miała kondycja gospodarki oraz wpływ wojny w Ukrainie na sytuację ekonomiczną w Polsce. Jednocześnie badanie pokazuje, że wiele osób nie ma żadnych oszczędności lub dysponuje bardzo skromnymi rezerwami. To właśnie one są najbardziej podatne na pogorszenie sytuacji finansowej, co w konsekwencji może prowadzić do wzrostu zadłużenia – wskazuje Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Niewystarczająca rezerwa finansowa

Brak oszczędności nie rozkłada się równomiernie w społeczeństwie. Dane KRD pokazują, że częściej dotyka on kobiet (26 proc.) niż mężczyzn (15 proc.), a także osoby w wieku 45–64 lata. Trudności z odkładaniem pieniędzy częściej deklarują również osoby z niższym poziomem wykształcenia i dochodów oraz mieszkańcy wsi i mniejszych miejscowości.

Problemem jest jednak nie tylko brak oszczędności, ale także bardzo krótki czas, przez jaki wielu Polaków mogłoby funkcjonować bez stałych dochodów. 8 proc. respondentów ocenia, że poradziłoby sobie najwyżej przez jeden lub dwa tygodnie, 17 proc. – do miesiąca, a 22 proc. – maksymalnie przez trzy miesiące. Dłuższym zabezpieczeniem finansowym dysponuje mniejszość: 15 proc. deklaruje rezerwę do sześciu miesięcy, a 17 proc. – na rok lub dłużej.

Oznacza to, że niemal połowa Polaków nie posiada żadnej poduszki finansowej albo ma środki wystarczające jedynie na niecały miesiąc. Różnice są widoczne także ze względu na płeć – możliwość utrzymania się przez co najmniej rok częściej wskazują mężczyźni (23 proc.) niż kobiety (12 proc.). Najtrudniejsza sytuacja występuje w gospodarstwach domowych o najniższych dochodach: brak oszczędności deklaruje 41 proc. osób zarabiających do 2 tys. zł netto, podczas gdy w grupie z dochodami powyżej 7,5 tys. zł odsetek ten wynosi zaledwie 9 proc.

– Dane jasno pokazują, że wiele osób kończy 2025 rok bez jakiegokolwiek finansowego zabezpieczenia, a część dysponuje rezerwami wystarczającymi jedynie na kilka tygodni. W takich warunkach nawet drobne, przejściowe problemy – jak nieplanowany wydatek czy chwilowy spadek dochodów – mogą szybko doprowadzić do kłopotów z terminowym regulowaniem zobowiązań. Najbardziej narażone są gospodarstwa o najniższych dochodach, które już dziś z trudem bilansują domowy budżet – zaznacza Adam Łącki.

Życie od wypłaty do wypłaty

Ograniczone oszczędności mają bezpośrednie przełożenie na codzienne funkcjonowanie wielu rodzin. Jedynie 30 proc. badanych deklaruje, że ich dochody pozwalają zarówno na terminowe opłacanie zobowiązań, jak i na systematyczne odkładanie pieniędzy. Kolejne 36 proc. wprawdzie reguluje rachunki na czas, lecz od czasu do czasu musi sięgać po wcześniej zgromadzone środki. Z kolei 28 proc. respondentów przyznaje, że aby zapłacić czynsz, rachunki czy raty, musi istotnie ograniczać inne wydatki.

Dla części społeczeństwa sytuacja jest jeszcze trudniejsza. 3 proc. ankietowanych wskazuje, że ich bieżące dochody i oszczędności nie wystarczają na pokrycie wszystkich stałych kosztów, natomiast 4 proc. deklaruje brak środków nawet na podstawowe potrzeby oraz występowanie zaległości płatniczych.

Szczególnie dotkliwie problem ten dotyka osoby o najniższych dochodach. W grupie zarabiającej do 2 tys. zł netto aż 20 proc. respondentów nie jest w stanie samodzielnie pokrywać wszystkich stałych wydatków, musi korzystać z pomocy zewnętrznej lub boryka się z opóźnieniami w regulowaniu zobowiązań.

 

 

Źródło: https://krd.pl/

Zaktualizowano: 05.01.2026

Dodano: 05.01.2026

Czy ten artykuł był pomocny?


Ocena / gł.
Top