Zaległości firm sięgają 47 mld zł. Przedsiębiorcy szybciej reagują na długi

Opublikowano: 2026-09-18 12:45 Dagmara Konik 7 min. czytania

Zaległości firm sięgają 47 mld zł. Przedsiębiorcy szybciej reagują na długi

Zaległości firm sięgają 47 mld zł. Przedsiębiorcy szybciej reagują na długi

Polskie firmy coraz częściej muszą decydować, które zobowiązania uregulować w pierwszej kolejności. Przy wyborze znaczenie ma m.in. wielkość kontrahenta oraz długość współpracy. Jednocześnie zaległości przedsiębiorstw osiągnęły rekordowy poziom – na koniec czerwca 2026 r. zbliżyły się do 47 mld zł.

Termin płatności nie zawsze zależy wyłącznie od daty wskazanej na fakturze. Z badania wynika, że 75,2 proc. przedsiębiorstw bierze pod uwagę wielkość kontrahenta lub długość dotychczasowej współpracy, ustalając kolejność regulowania zobowiązań. Tylko 21,4 proc. firm deklaruje, że wszystkie płatności traktuje na takich samych zasadach.

W praktyce oznacza to, że przy ograniczonej płynności finansowej większe znaczenie mogą otrzymywać zobowiązania wobec kluczowych lub długoletnich partnerów. Mniejsi i nowi kontrahenci mogą natomiast dłużej oczekiwać na przelew.

Opóźniona płatność może uruchomić efekt domina

Problemy jednej firmy z terminowym regulowaniem faktur mogą szybko przenieść się na kolejne przedsiębiorstwa. Jeżeli kontrahent nie otrzyma należnych środków, sam może mieć trudności z zapłatą swoim dostawcom czy usługodawcom. W ten sposób pojedyncze opóźnienie może stać się początkiem kolejnych zaległości.

– W praktyce oznacza to funkcjonowanie nieformalnej hierarchii. Gdy w kasie zaczyna brakować środków, o kolejności przelewów decyduje nie tylko termin wymagalności faktury, lecz także znaczenie kontrahenta dla działalności firmy – wskazuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Jak dodaje, ograniczaniu zatorów płatniczych może służyć regularne monitorowanie płatności oraz weryfikowanie wiarygodności finansowej kontrahentów. Szybka reakcja na pierwsze sygnały problemów może ograniczać ryzyko narastania zaległości.

Prawie 47 mld zł zaległości przedsiębiorstw

Skala problemu jest znacząca. Na koniec czerwca 2026 r. łączne zaległości przedsiębiorstw wobec kontrahentów oraz instytucji finansowych wyniosły blisko 47 mld zł. To o ponad 1,7 mld zł, czyli 4 proc., więcej niż rok wcześniej. Dla porównania, w analogicznym okresie poprzedniego roku wzrost wyniósł 833 mln zł, czyli 1,9 proc.

W bazach BIG InfoMonitor i BIK zaległości miało wówczas ponad 313,5 tys. przedsiębiorstw. Jednocześnie w ciągu roku liczba nierzetelnych płatników zmniejszyła się o około 4,4 tys. podmiotów.

Oznacza to, że wzrost wartości zadłużenia przypada na mniejszą grupę przedsiębiorców. Średnia kwota zaległości przypadająca na jedną firmę wynosi obecnie około 150 tys. zł, wobec 142 tys. zł rok wcześniej i 137 tys. zł dwa lata wcześniej.

– Zaległy dług nie rozkłada się więc na coraz większą liczbę przedsiębiorstw, lecz kumuluje się w coraz mniejszej grupie przedsiębiorców, podbijając średnią wartość zaległości – zauważa dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Wśród czynników wpływających na kondycję finansową firm wymienia m.in. niepewność gospodarczą i geopolityczną, słabszą konsumpcję, wysokie koszty prowadzenia działalności oraz problemy z płatnościami ze strony kontrahentów.

Handel i przemysł z największymi zaległościami

Największą wartość przeterminowanych zobowiązań generują cztery sektory. Handel odpowiada za 8,9 mld zł zaległości, przemysł za 8,7 mld zł, budownictwo za 6,2 mld zł, a sektor transportu, spedycji i logistyki za 3,3 mld zł.

Łącznie te branże odpowiadają za około 57 proc. zaległego zadłużenia przedsiębiorstw.

Różnice widać również w odsetku firm mających problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań. Średnio dla całej gospodarki udział nierzetelnych płatników wynosi 4,4 proc. Wyższe wartości odnotowano m.in. w transporcie i gospodarce magazynowej – 8,6 proc., gospodarce wodno-ściekowej i gospodarowaniu odpadami – 7,2 proc., górnictwie i wydobyciu – 6,8 proc. oraz zakwaterowaniu i gastronomii – 5,7 proc.

Zdaniem dr hab. Waldemara Rogowskiego w takich branżach szczególnego znaczenia nabiera sprawdzanie kondycji finansowej potencjalnych oraz obecnych partnerów biznesowych.

Firmy coraz szybciej reagują na brak zapłaty

Jednocześnie przedsiębiorcy skracają czas oczekiwania na uregulowanie przeterminowanych należności. 27 proc. firm rozpoczyna działania windykacyjne już po tygodniu od upływu terminu płatności, a kolejne 22 proc. robi to najpóźniej po dwóch tygodniach. Natychmiastową reakcję deklaruje 15,5 proc. przedsiębiorstw.

W porównaniu z wcześniejszymi latami zmniejszył się udział firm, które z podjęciem działań czekają miesiąc lub dłużej. Pokazuje to zmianę podejścia do opóźnionych płatności – przedsiębiorcy coraz częściej próbują reagować zanim zaległość zacznie poważnie wpływać na ich własną płynność.

Najczęściej wykorzystywane są nadal rozmowy telefoniczne (48 proc.) oraz wiadomości e-mail i SMS (44 proc.). Coraz większą rolę odgrywają także formalne wezwania do zapłaty, po które sięga już 40 proc. przedsiębiorstw, czyli o 7 pkt proc. więcej niż rok wcześniej.

Szybsze działania mogą ograniczać ryzyko, że pojedyncza niezapłacona faktura doprowadzi do kolejnych opóźnień. Przy rekordowej wartości zaległości firm znaczenie sprawnego zarządzania należnościami i płatnościami pozostaje więc szczególnie istotne.

 

Źródło: https://www.big.pl/

Dodano: 18.09.2026

Czy ten artykuł był pomocny?


Ocena / gł.
Top