Utrata pracy jest jedną z najgorszych rzeczy, jaka może Ci się przydarzyć. Gdy do tego spłacasz kredyt hipoteczny, a na domiar złego poszukiwania nowej pracy przedłużają się w czasie, trudno zachować optymizm. Jednak nawet w tak mrocznym scenariuszu przebijają się promyki światła. Sprawdź, jak należy się wówczas zachować i co robić.
Z tego artykułu dowiesz się:
Spis treści
Utrata pracy to zawsze wielki dramat. Niezależnie od przyczyny zwolnienia, taka sytuacja niemal automatycznie wywołuje stres, niepokój i poczucie braku bezpieczeństwa. Zwłaszcza dziś, gdy rynek pracy bywa trudny, a znalezienie nowego zatrudnienia może zająć więcej czasu, niż pierwotnie zakładałeś, utrata stałego źródła dochodu potrafi bardzo zasmucić i przytłoczyć.
Dramat staje się jeszcze większy, jeśli na Twoich barkach ciąży kredyt hipoteczny. Wysoka, comiesięczna rata, długoterminowe zobowiązanie i świadomość, że w grę wchodzi własne mieszkanie lub dom, potęgują lęk o przyszłość. Warto jednak pamiętać, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Nawet jeśli dziś wydaje Ci się, że grunt usuwa Ci się spod nóg, istnieją rozwiązania, które pozwalają wybrnąć z takich kłopotów. Kluczem jest szybkie działanie, rozsądek i dobra komunikacja z bankiem.
Straciłem pracę, a muszę spłacać kredyt – co robić? Poniżej znajdziesz porady, które podpowiedzą Ci robić w razie utraty dochodu.
Pierwszym i absolutnie kluczowym krokiem jest poinformowanie banku o utracie pracy. W wielu umowach kredytowych istnieje obowiązek informowania kredytodawcy o istotnej zmianie sytuacji finansowej, a utrata źródła dochodu bez wątpienia do takich zmian należy.
Dlaczego to takie ważne? Po pierwsze, bank dowiaduje się o problemie bezpośrednio od Ciebie, a nie dopiero wtedy, gdy pojawi się opóźnienie w spłacie raty. Po drugie, daje to podstawę do rozmów o możliwych rozwiązaniach. Bank, który widzi Twoją otwartość i chęć współpracy, znacznie częściej jest skłonny do pomocy niż wtedy, gdy problem wychodzi na jaw dopiero po zaległościach.
Po zgłoszeniu utraty pracy bank może sam wyjść z inicjatywą. Najczęściej proponowane rozwiązania to czasowe wakacje kredytowe, obniżenie raty albo restrukturyzacja zobowiązania polegająca na wydłużeniu okresu spłaty. Jeżeli jednak bank nie zaproponuje niczego z własnej inicjatywy, nie powinieneś biernie czekać. Warto wprost zapytać, jakie formy wsparcia są dostępne w Twojej sytuacji. Czasami wystarczy jeden wniosek lub rozmowa z doradcą, aby uruchomić mechanizmy, które dadzą Ci kilka miesięcy oddechu finansowego.
Ten krok jest możliwy tylko wtedy, gdy wcześniej posiadałeś ubezpieczenie na wypadek utraty pracy. Jeżeli takie ubezpieczenie było elementem Twojej umowy kredytowej lub zostało wykupione dodatkowo, powinieneś jak najszybciej zgłosić zdarzenie ubezpieczycielowi. Ubezpieczenie od utraty pracy zazwyczaj polega na tym, że przez określony czas ubezpieczyciel spłaca za Ciebie raty kredytu albo ich część. Daje to bezcenny czas na ustabilizowanie sytuacji finansowej i znalezienie nowego zatrudnienia. Właśnie dlatego, jeśli masz taką ochronę, warto z niej skorzystać bez zwłoki.
Trzeba uczciwie przyznać, że szybkie znalezienie nowej pracy nie zawsze jest łatwe. Proces rekrutacyjny bywa długi, a rynek pracy potrafi zaskakiwać. Mimo to powinieneś rozpocząć poszukiwania jak najszybciej i nie tracić cennego czasu na bierne czekanie. Każdy tydzień zwłoki to mniejsze szanse na płynne opanowanie sytuacji finansowej. Im szybciej podejmiesz działania, tym większa szansa, że przejściowy kryzys nie przerodzi się w długotrwały problem ze spłatą kredytu.
Jeżeli to możliwe, postaraj się znaleźć środki na spłatę kolejnej raty już po utracie pracy. Możesz sięgnąć do oszczędności albo pożyczyć pieniądze od rodziny lub znajomych. Choć takie rozwiązanie bywa trudne emocjonalnie, ma ogromne znaczenie praktyczne. Spłacenie choćby jednej raty daje Ci miesiąc spokoju, pozwala uniknąć opóźnień i wpisów w historii kredytowej oraz zapewnia dodatkowy czas na rozmowy z bankiem i poszukiwanie nowej pracy. To często kluczowy bufor bezpieczeństwa.
Jeżeli mimo podjętych działań nie będziesz w stanie regulować rat, musisz mieć świadomość konsekwencji. Bank w pierwszej kolejności rozpocznie działania windykacyjne, czyli będzie kontaktował się z Tobą w celu odzyskania należności. Dopiero w dalszym etapie może dojść do egzekucji komorniczej. Nie chodzi o straszenie, lecz o rzetelne przedstawienie faktów. Wiedza o tym, co może Cię czekać, pozwala lepiej przygotować się psychicznie i finansowo oraz podejmować decyzje z większą rozwagą.
Najlepszym sposobem radzenia sobie z kryzysem jest zapobieganie mu z wyprzedzeniem. Przede wszystkim warto posiadać ubezpieczenie od utraty pracy, które w trudnym momencie przejmuje na siebie ciężar spłaty rat. Taka ochrona daje realne wsparcie i czas na spokojne uporządkowanie spraw zawodowych.
Równie istotne są oszczędności na czarną godzinę. Nawet kilka miesięcznych rat odłożonych na osobnym koncie może zdecydować o tym, czy przejdziesz przez okres bez pracy względnie spokojnie, czy w ciągłym stresie. Kredyt hipoteczny to zobowiązanie na lata, dlatego budowanie finansowej poduszki bezpieczeństwa nie jest luksusem, lecz koniecznością.
Dodano: