Opublikowano: 01 Kwi 2025 Agnieszka Kłak 3 min. czytania
Kategoria: Blog finansowy
Rozporządzeniem prezydenta USA Donalda Trumpa już od 2 kwietnia 2025 r. obowiązywać będzie 25-procentowe cło na samochody sprowadzane do Stanów Zjednoczonych. Inne państwa, w tym także Polska mają swój niemały udział w amerykańskim imporcie motoryzacyjnym. Niewątpliwie decyzja Trumpa postawi europejski rynek przed nowymi, niemałymi wyzwaniami.
Z tego artykułu dowiesz się:
Spis treści
Cło podwyższone do 25 proc. będzie do 2 kwietnia dotyczyło wszystkich samochodów osobowych i lekkich ciężarówek importowanych do USA. Skutkiem decyzji ma być to, że producenci aut przeniosą swoją produkcję na terytorium Stanów. Aż 1/4 aut sprowadzana jest z Unii Celnej, czyli m.in. Europy, Meksyku, Kanady, Japonii czy Korei. Przy czym blisko 1 mln pojazdów pochodzi z eksportu europejskiego.
Problem będzie głównie polegał na tym, że produkcja motoryzacyjna na terytorium Stanów będzie znacznie bardziej opłacalna, niż na na terenie krajów objętych cłem.
Decyzja o nałożeniu tak dużego cła nie pozostawia wątpliwości co do tego, że Donald Trump uważa, że Stanom Zjednoczonym nie opłaca się sprowadzać samochody z Europy. Jednakże to z punktu widzenia całego rynku nie jest takie oczywiste. Europa faktycznie stoi nieco w korzystniejszej sytuacji, jeśli chodzi o towary. Natomiast w sektorze towarów i usług - gdzie swoje umocowanie ma też szeroko pojęta branża motoryzacyjna - bilans jest bardziej zrównoważony.
Amerykańskie cło na samochody uderzy w klientów. Osoba chcąca zakupić samochód w pierwszej kolejności spojrzy na ceny. W efekcie albo wybierze auto produkowane w Stanach albo w ogóle zrezygnuje z zakupu. Oprócz tego europejscy producenci także poniosą straty. Branża motoryzacyjna posiada wymiar globalny, wobec czego każde obciążenia wpływają negatywnie na cenę ostateczną.
Aby uniknąć długofalowego załamania europejski rynek motoryzacyjny będzie musiał stać się bardziej konkurencyjny wobec amerykańskiego. Rozwiązaniem może być np. większa współpraca między państwami UE.
Polska nie jest dużym eksporterem samochodów do Stanów Zjednoczonych. Jednak to nie oznacza, że nasza branża nie ma w tej działce żadnych udziałów. Wysyłamy do USA znaczącą liczbę części zamiennych i akcesoriów do aut. W 2024 r. wartość tego eksportu wyniosła 311 mln dolarów. Tak więc być może nie staniemy w pierwszym rzędzie wśród tych, którym "oberwie się" najmocniej, jednak i tak nasza gospodarka poniesie straty. Mogą się one przełożyć chociażby na wzrost bezrobocia.
Jeśli potrzebujesz środków na zakup pojazdu, to koniecznie przeczytaj także ten artykuł:
Dodano: 01.04.2025
Kierownik Działu Rozwoju Sprzedaży