konsolidacja kredyt bank

Historia pewnej konsolidacji

02 Lip 2019 Autor: Urszula Sokół

„Dla mnie nie da się już nic zrobić” usłyszała pani Anna. „Sądzę jednak, że powinniśmy się spotkać” – zdecydowanie odparła i kontynuowała: „Rozumiem pana stanowisko. Mimo tego na spotkaniu mogę pokazać rozwiązania finansowe odpowiednie dla pańskiej sytuacji. Mam tu na myśli konsolidację pana zobowiązań”. „Konsolidacja” – burknął pan Adam i w myślach dodał sobie jeszcze, że pojęcia z pogranicza medycyny i motoryzacji nie brzmią dla niego zbyt optymistycznie i nie wróżą niczego dobrego.

 

Nie wiedział jeszcze, że za kilka dni przyjdzie mu się cieszyć spokojną głową dzięki myśleniu tylko o jednej racie kredytu zamiast siedmiu dotychczasowych. Choć można sądzić jakie myśli zaprzątały głowę pana Adama: na co wydać te dodatkowe 20 tysięcy, które dostał w ramach tego kredytu? Nie spodziewał się, że bank pozytywnie rozpatrzy jego wniosek a co dopiero dodatkowej gotówki. „Dobrze, spotkajmy się w czwartek u mnie w biurze” – odparł i czekał na rozwój dalszych wydarzeń. I tak to się właśnie zaczęło.

Konsolidacja to nie takie trudne słowo

Na wstępnie pragnę zaznaczyć, że historia pana Adama jest przypadkiem szczególnym i konsolidacja aż tylu zobowiązań nie zawsze jest konieczna. Czasami wystarczy spłata tylko jednego czy dwóch, aby poprawić zdolność kredytową. Pojęcie konsolidacji na rynku bankowym funkcjonuje od kilku lat. Doradcy kredytowi przedstawiają je swoim klientom pod różnymi pojęciami. Często jest to poważnie brzmiące słowo „konsolidacja”. Zamiennie posługują się również pojęciami: „łączenia zobowiązań”. „zmniejszenia wysokości rat”, „poprawienia zdolności kredytowej”, a nawet „optymalizacji finansowej”.

Niezależnie od nazwy wszystkie te zabiegi mają na celu połączenie wszystkich dotychczasowych zobowiązań w jeden w ramach nowego kredytu. Często też klient może liczyć na dodatkową gotówkę. Wnioskując o kredyt konsolidacyjny tym samym nasze zobowiązania wobec innych banków czy instytucji finansowych zostaną spłacone przez Banku udzielający nam nowego kredytu.

Co jest potrzebne, aby skutecznie skonsolidować zobowiązania?

Po pierwsze chciałoby się powiedzieć: „dobra wola klienta”. W czasach fast food, fast fashion i ogólnie fast life wszyscy liczą na szybki dostęp do finansowania. Doradcy często proponują swoim klientom taki zabieg finansowy, ale spotyka się on z odmową, ponieważ na to potrzeba czasu, dokumentów, etc. Często jest jednak tak, że użycie w odpowiednim czasie konsolidacji pozwala poprawić sytuację finansową klienta i uniknąć na przyszłość wpadnięcia w tarapaty finansowe.

Kiedy już klient jest zdecydowany, aby rozpocząć proces łączenia swoich zobowiązań kredytowych przechodzimy do kwestii formalnych. W większości przypadków Banki wymagają podania numerów rachunków spłacanych zobowiązań co musi następnie zostać potwierdzone dokumentami typu: umowa, harmonogram, czy potwierdzenie spłaty raty. Niektóre z banków, np. Alior Bank, idąc z duchem czasu pozwalają również na potwierdzenie tych numerów rachunków poprzez screeny z aplikacji mobilnej czy bankowości internetowej. Wtedy tylko wystarczy się zalogować do swojej aplikacji, odnaleźć niezbędne dane i przesłać zrzut ekranu do swojego doradcy. Wtedy już nie ma wymówek, że nie można znaleźć dokumentu. Oprócz akceptacji takich dokumentów, jak umowy czy harmonogramy akceptowane są również wszelkiego rodzaju zaświadczenia i opinie z banków na temat produktów. Najważniejsze dane, jakie powinien zawierać każdy przedstawiany do konsolidacji dokument to możliwość powiązania danych klienta i zobowiązania z BIK np. poprzez wysokość raty. Generalnie bank, który udziela kredytu konsolidacyjnego musi mieć pewność, że rachunek, który jest wskazany w dokumencie dotyczy spłacanego zobowiązania klienta. Warto również pamiętać, że jeśli posiadamy już kredyt w banku w którym będziemy starać się o nowy kredyt konsolidacyjny dokumenty dotyczące tego zobowiązania nie będą wymagane. Jest to tzw. konsolidacja wewnętrzna.

Pan Adam nadal niechętnie podchodził do tematu konsolidacji. Za zgodą pana Adama pani Anna wprowadziła wniosek do systemu i otrzymała idealną ofertę kredytu konsolidacyjnego. Pani Anna jako, że bardzo profesjonalnie podchodziła do swojego zawodu na spotkaniu bardzo skrupulatnie przedstawiła klientowi różnego rodzaju wyliczenia pokazujące, jak zmieni się jego rata kredytu w momencie kiedy sfinalizują umowę kredytu konsolidacyjnego. Obecnie raty pana Adama wynosiły prawie 4 tys. zł, a w tym zadłużeniu były również minimalne spłaty kart kredytowych. Konsolidacja pozwoliłaby na zamknięcie wszystkich tych zobowiązań z nową, miesięczną ratą na poziomie 2,5 tys. zł. Różnica była realna więc pan Adam przystąpił do działania. Motywowało go także otrzymanie dodatkowej gotówki o której wcześniej nawet nie marzył.

W domowym archiwum znalazł umowy kredytowe z sześciu instytucji. Brakowało mu tylko jednej umowy dotyczące karty kredytowej sprzed kilku lat, która również była zadłużona. Pani Anna zasugerowała mu zawnioskowanie o wydanie zaświadczenia o tej karcie kredytowej w banku. Jak się okazało pan Adam „od ręki” dostał dokument, który zawierał informację, że karta sprzed kilku lat (i tutaj wskazanie dokładnej daty) posiada taki numer rachunku do spłaty wraz ze wskazaniem dokładnej kwoty zadłużenia. Pani Anna posiadała już pozytywną decyzję kredytową, umowę gotową do podpisu. Formalnością było tylko jej podpisanie i dostarczenie wszystkich dokumentów związanych z konsolidacją do Banku.

Jakie są efekty konsolidacji?

Banki obecnie kalkulację oferty dla klienta oddają w ręce doradcy kredytowego. Szukając optymalnej możliwości spłaty zobowiązań doradca jest w stanie przedstawić swojemu klientowi możliwość spłaty zobowiązań wraz z dodatkową gotówką. Uzupełniając numery rachunków do spłaty i kompletując dokumenty często klient już wie od swojego doradcy, że oczekuje tylko na pozytywną weryfikację wniosku i wydanie decyzji kredytowej przez analityka banku. Kredyty, które zawierają w sobie spłatę zobowiązań mogą być inaczej traktowane przez banki w dobrym tych słów znaczeniu – klient swoją decyzją pokazuje, że chce terminowo spłacać swoje zobowiązania, a łatwość regulowania jednej raty zamiast kilku jest nieporównywalna. Spłata zobowiązań kredytowych często też uwalnia zdolność klienta. Banki traktują konsolidowane zobowiązania jako spłacone, a nie pozostające do dalszej obsługi, przez co rata tych zobowiązań ma inny wpływ na zdolność kredytową klienta. Często też suma tych wszystkich czynników pozwala na zaproponowanie klientowi dodatkowej gotówki na finansowanie dowolnych, prywatnych celów. Warto rozmawiając ze swoim doradcom kredytowym zapytać, czy wziął pod uwagę konsolidację naszych zobowiązań.

Pierwszym i zawsze najbardziej odczuwalnym efektem konsolidacji jest zawsze zmniejszenie miesięcznej raty kredytu. Najczęściej jest to spore odciążenie domowego budżetu. Kolejną zaletą konsolidacji jest łatwość regulowania zobowiązań – pamiętamy tylko o jednej racie w jednym terminie płatności, a nie o kilku różnych wartościach i terminach. Często też zaletą konsolidacji jest uwolnienie zdolności kredytowej w przyszłości. Płacąc jedną ratę terminowo banki w przyszłości pozytywnie będą oceniać tego klienta.

Pan Adam widząc korzyści konsolidacji już nie uznawał tego pojęcia za trudne. Owszem wymagało to trochę wysiłku, aby dostarczyć wszystkie dokumenty, ale przy sprawnej pomocy doradcy kredytowego było to o niebo łatwiejsze. Dodatkowe środki postanowił wykorzystać na krótki urlop i mały remont w mieszkaniu. W końcu należał mu się odpoczynek po tym jak włożył tyle energii i zaangażowania dostarczenie dokumentów do doradcy kredytowego.

Top